O robocie z wielkim sercem

Poświęcenie. Powiecie pewnie, że to domena tylko i wyłącznie ludzi. Bo któż inny ma sumienie, któż ma duszę i któż potrafi tak rozkminiać i rozmyślać jak człowiek? Poświęcamy się dla swoich bliskich, poświęcamy dla idei. Czasem dla zwierząt czy w imię jakiegoś wyższego celu.
A co jeśli powiem Wam, że poświęcił się też... Robot. Uwierzycie?
Robót ten jest oczywiście wymyślony, fikcyjny. To wytwór wyobraźni autora. Jednak wyobraźnia to cudowna, podobnie jak rzeczony robot. Mieliście już okazję go poznać, bo pisałam o nim jakiś czas temu. A dziś wracam z drugą częścią jego przygód. Tym razem opisane zostały w książce 'Boot. Na ratunek Rdzawemu'. Autorem jest Shane Hegarty, a ilustracje przygotował Ben Mantle. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Wilga.
Boot to robot, który czuje. Tak naprawdę, prawdziwie, po ludzku. Jakby wbrew swojemu oprogramowaniu. Wbrew intencjom tych, którzy go stworzyli. Po odnalezieniu swojej dziewczynki, a przy okazji najlepszej przyjaciółki Beti - Boot postanawia zamieszkać ze swoimi przyjaciółmi robotami. W końcu droga jaką przeszedł sprawiła, że stał się dojrzałym, zrównoważonym robotem, który dobrze czyje się między swoimi. I to właśnie z nimi mieszka w opuszczonym salonie gier, w sali rozrywki doktora Drgawki. Jest tam Noke, znany z pierwszej części. Jest Czerwony i Poochy. Jest też Rdzawy - odnaleziony w pokoju testów. Smutny i samotny, z tym czymś kryjącym się w oczach. Co odróżnia go od innych, nieświadomych robotów. Jest masywny, z szerokimi ramionami i ogromną głową przypominającą hełm. Jednak jego wygląd nijak się ma do tego jaki jest. Potężny z postury sam czuje się niekompletny, niepełny, popsuty. Nazywany przez lata śmieciem i odpadem uwierzył, że takim właśnie jest. Niepotrzebnym nikomu odrzutem. Boot nie byłby sobą gdyby mu nie pomógł. Tym bardziej, że Rdzawy ma pewien cel do spełnienia...
Boot po raz kolejny czaruje. Uwodzi, sprawia, że w oczach czytającego pojawiają się łzy. Zmusza do zastanowienia się nad światem, nad sobą. Nad wszystkim co nas otacza i w czym uczestniczymy. Sprawia, że poprzez te przemyślenia stajemy się lepszymi wersjami samych siebie. Bardzo polecam! Pokochacie Boota i spółkę.

Polubienia

Komentarze

Instagram