O psie, który szukał swojego pana

- Mamo, dlaczego ludzie wyrzucają psy? Dlaczego ich nie szanują? Dlaczego kłamią, że kochają, a później pozbywają się ich? Przecież to jest straszne.
Ano straszne. Nieludzkie wręcz. Niestety. Często my ludzie, jesteśmy nieludzcy. A wszelakie historie bezdomnych zwierząt bolą tak bardzo. I tak bardzo dotykają.
Na szczęście w przypadku tej historii jest inaczej. To, że pies ląduje na ulicy jest przykrym, tragicznym wręcz zbiegiem okoliczności. A jak potoczą się jego losy zobaczycie sięgając po książkę 'Miki klapnięte uszko' Karoliny Kubilus z ilustracjami Kasi Kołodziej. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Ovo.
To opowieść o Mikim. Psie, którego poznajemy na ulicy. Nie ma domu, chociaż kiedyś miał. Cały czas wspomina swojego pana. Przypominają mu o nim różne sytuacje - ot choćby pudełko po pizzy, które znajduje na śmietniku. Miki jest głodny, zziębnięty. Boli go łapą, którą pokaleczył. Jest mu źle. Czasem spotyka psy, które pamięta z poprzedniego, lepszego życia. Psy z których kiedyś się podśmiewał, a teraz im zazdrości. Głównie tego, że mają swoich ludzi. Ach ile Miki by dał, żeby jego człowiek znowu był blisko. Czy to jeszcze kiedykolwiek nastąpi? I co się tak naprawdę stało z panem psiaka? Koniecznie sprawdźcie.
To w moim odczuciu nie tylko książka o bezdomny psie. To opowieść o nas samych. O tym, jak podchodzimy do inności. Również o tym, jak często jako społeczeństwo, nie zdajemy egzaminu z człowieczeństwa. Bo dzisiaj staramy się nie zauważać bezdomnego psa, wpadamy dzieciom, by uważały. A jutro? Kto wie, czego w pędzie, z komórką przy uchu, przyjdzie nam nie zauważać...
To też opowieść o tym, że wielu z nas psa chce sobie podporządkować. Tak samo, jak podporządkowuje sobie pracowników, przyjaciół, rodzinę.
I w końcu o tym, jak być człowiekiem. Postać małej dziewczynki, stróża i kierowcy ciężarówki przywraca wiarę. I sprawia, że pod koniec lektury uśmiechamy się. Przez łzy.
Bardzo Wam tę książkę polecam. To jak wielowymiarowa jest, to jak potrafi podnieść na duchu, a przy okazji rozczulić - zachwyca. Sięgnięcie po nią koniecznie. I pokochajcie Mikiego tak samo jak my.

Polubienia

Instagram