O psach i poczuciu obowiązku

Dziś książka, którą moje dzieci bardzo polubiły. Starszy że względu na tekst, a młody - na ilustracje.
To 'Maks i Emilka. Pies i kupa szczęścia' Anny Paczuskiej z ilustracjami Edyty Karaban. Ukazała się nakładem Wydawnictwa RM (BoNoBo).
Maks i Emilka nie wzięli się tak całkiem z kosmosu. Takie same imiona noszą dzieci autorki. Nic więc dziwnego, że to właśnie one są największym źródłem inspiracji. I w książce to czuć.
Jest sympatyczna, dobrze się ją czyta, a całości dopełniają ilustracje, może nie do końca w mojej stylistyce, ale są przyjemne dla oka. I podobają się najmłodszym, a to chyba najważniejsze 🙂
Maks to sześciolatek. Ma młodszą, czteroletnią siostrę. Rodzeństwu marzy się pies. Taki do kochania, zajmowania się nim, taki którego można przytulić i który będzie z nimi spał.
Ale, ale. Pies to nie tylko przyjemności. Pies czy każde inne zwierzę, to przede wszystkim obowiązek. Bo trzeba z nim wyjść na spacer. Trzeba nakarmić, dać pić i wykąpać od czasu do czasu. Trzeba też po nim sprzątać. Zawsze.
Prośby Emilki i jej brata zostają wysłuchane i w domu pojawia się pies. To Serdelek, brązowy jamnik cioci Zosi, która musi wyjechać na kilka dni, a opiekę nad zwierzakiem przekazuje właśnie rodzeństwu.
Ach jacy są szczęśliwi! Jednak już za chwilę okazuje się, że nici z planowanego wyjazdu do parku dinozaurów. Bo nie można tam wchodzić z psem. A później dochodzi kwestia kup... No bo ktoś przecież musi je posprzątać, Serdelek sam tego nie zrobi.
Książka jest napisana prostym językiem. Tekstu jest sporo, ale nie nuży. Nie przedstawia cukierkowej wizji posiadania zwierzaka. Przeciwnie - pokazuje te wszystkie aspekty, które mogą zniechęcić tych nie do końca przekonanych. A innym uświadomić - jak ważną kwestią jest odpowiedzialność. Przecież nawet w Małym Księciu padały sławetne słowa Lisa - 'Jesteś odpowiedzialny za to co oswoiłeś'.
Dobrze, że takie książki powstają.  Potrzeba ich zdecydowanie więcej. A Maks i Emilka na pewno zostaną jedną z naszych ulubionych serii.
Polecamy! Na początek książkę, a dopiero później, po wielu, wielu rozmowach i próbach - psa.

Polubienia

Komentarze

Instagram