O przyjaźni i zaufaniu. I o tym, że każdy pies ma swojego człowieka

Nie wiem kiedy minął ten rok. I znowu święta. Tym razem podchodzę do nich totalnie na luzie. Mniej gotuję (ok, praktycznie w ogóle nie gotuję - z różnych powodów), mniej sprzątam, za to więcej czasu spędzam z dziećmi na graniu, oglądaniu filmów i czytaniu. W końcu nadrabiamy książkowe zaległości! Przeczytaliśmy m.in. jedną z najpiękniejszych książek świątecznych jakie kiedykolwiek spotkałam. To 'Gdzie jesteś, Precelku?' Anieli Cholewińskiej-Szkolik z ilustracjami Oli Krzanowskiej. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Wilga.
To opowieść o przyjaźni, przywiązaniu i nadziei. Ale też o nowych początkach, miłości większej niż cokolwiek innego i przypadkach - które w moim odczuciu nie istnieją. To co wygląda na przypadek, tak naprawdę jest gdzieś tam na górze dobrze zaplanowane i wymyślone 😉
Precelek to pies, ukochany pupil Zuzi. Są nierozłączni, dlatego również na jarmark świąteczny idą razem. I niestety - Precelek, wiedziony łakomstwem, gubi się. Zuzia razem z rodzicami robi wszystko by go odnaleźć, niestety - szczeniak jakby zapadł się pod ziemię. Czy to oznacza, że już nigdy się nie zobaczą? Że święta spędzą oddzielnie? Dziewczynka się nie poddaje, ale im bliżej Bożego Narodzenia tym bardziej wątpi w cud.
A Precelek? Za wszelką cenę stara się wrócić do domu. A ludzie, których na swojej drodze spotyka mu w tym pomagają - bardziej lub mniej świadomie.
Książka jest ciekawa, wzruszająca. Pokazuje historię i z perspektywy Zuzi i Precelka,  co fajnie dynamizuje akcję.
Całości dopełniają przepiękne ilustracje. Ciepłe, spokojne, idealnie dopasowane do historii.
To dobra książka nie tylko na święta. Bardzo ją Wam polecamy!

Polubienia

Instagram