O poszukiwaniu siebie i swojej drogi

Lubię książki na lata. Takie, w których co innego zauważy i doceni dziecko, co innego nastolatek, a jeszcze co innego dorosły. Książki wyjątkowe na wielu poziomach. Książki klucze - do zrozumienia świata, siebie samych i drugiego człowieka.
Taki właśnie jest 'Jestem Aki' Doroty Kassjanowicz z ilustracjami Patryka Hardzieja. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Tashka.
To powieść drogi. Historia dorastania i dojrzewania. Traktat filozoficzny o poszukiwaniu siebie - własnego ja i swojego miejsca w świecie.
Aki jest owadem. Właściwie tyle wiemy o nim na początku. Skąd Aki? Bo rodzice nie wiedzieli co z niego wyrośnie. I dokładnie dlatego nadali mu imię będące kawałeczkiem 'Takiego', który dopiero 'Takim' (a nie innym) miał się stać. I stąd 'Aki, czyli jeszcze nie wiadomo jaki' - jak określił go urzędnik z Urzędu Gromadzenia Imion.
Wiemy też, że musi wyruszyć w podróż. Na spotkanie. Niejako przymuszony przez rodziców, wcale nie chce iść. Ale idzie. Od ojca na odchodne słyszy, że jest owadem, a za drzwiami jest las. I to właśnie w tym lesie spotyka wielu bardzo specyficznych osobników. I z każdym spotkaniem dowiaduje się więcej o świecie i o sobie. I coraz chętniej podróżuje. Bo nigdy nie wie kogo spotka. I które z tych spotkań okaże się najważniejsze.
Piękna to książka. Mądra, niecodzienna. Z przesłaniem, ale bez nachalnego moralizatorstwa. Taka, do której chce się wracać. Nieoczywista graficznie. Ilustracje, które tu znajdziemy są bowiem wyjątkowe, ale i nieco odrealnione. Utrzymane w kolorystyce lasu, momentami mogą przerażać, innym razem śmieszyć, a jeszcze innym - poruszać. I za każdym razem zachwycać. Tak jak Aki, jego podróże i życie. I to, jak się zmienia przez te ponad 90 stron. Bardzo, bardzo polecamy.

Polubienia

Komentarze

Instagram