O książkach w magiczny sposób

Tym razem mam dla Was coś szczególnego. To 'Jestem Dzieckiem Książek' Olivera Jeffersa i Sama Winstona. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Tekturka. To pozycja absolutnie magiczna. Taka, którą można czytać wielowymiarowo. Która za każdym razem przynosi coś innego, ciekawego, zaskakującego. Oprócz tekstu bazowego, który jest krótki, zwięzły i na temat (nieco poetycki do tego) są tu powplatane (zresztą w bardzo pomysłowy, drukowany sposób) fragmenty najbardziej znanych dzieł literatury. Książek, które pewnie w dzieciństwie ukształtowały niejednego z nas. Znajdziemy wśród nich m.in. Robinsona Crusoe, Guliwera, Sindbada Żeglarza, Pinokia, czy Alicję z Krainy Czarów. Jest tu o tym, że niektórzy (w domyśle dorośli) zapomnieli już o tym, co jest ważne. O tym skąd się biorą słowa, gdzie mieszkają i jak wielką mają moc. A to dzięki nim możemy przejść przez góry wyobraźni, odnaleźć ukryty w ciemności skarb, zatracić się w lesie pełnym bajek czy w końcu zasnąć na chmurach utkanych z piosenki. Wraz z przewracaniem kolejnych stron książki widzimy jak zmienia się złożony z pięknych słów i opowieści świat. Jak nabiera kolorów. Jak staje się coraz bardziej realny - pozostając równocześnie przepięknie baśniowym. Jednak najważniejsze przesłanie płynące z tej książki brzmi - niech nic nie ogranicza twojej wyobraźni. Bo to ona potrafi wszystko. I bez niej byłoby dziwnie, smutno, nijako. I - co najważniejsze - bez niej nie byłoby opowieści. Tak pięknie spisanych na kartach historii. Polecam tę książkę każdemu bez względu na wiek, status materialny, kolor skóry, płeć, czy zainteresowania. Jest tak przepiękna i uniwersalna, że powinna dotrzeć do każdego. Przynajmniej taką mam nadzieję. Świętujcie dziś. Cieszcie się z małych rzeczy. I z tego, że możecie sięgnąć po książkę i ją poczytać. Bo nic tak nie rozwinie Waszej wyobraźni jak słowo.

Polubienia

Komentarze

Instagram