O kotach i o emocjach

Uwielbiam książki o emocjach. I staram się je wprowadzać moim dzieciom już od najmłodszych lat. Starszy syn zna ich bardzo dużo, łącznie z takimi, które są ponad jego cztery lata. Młodszy dopiero w świat emocji zaczyna wchodzić nieco bardziej świadomie. Sam doświadcza teraz ogromu emocji, często bardzo skrajnych. A my razem z nim - poznając dopiero teraz czym jest bunt dwulatka (starszy jakoś się nie buntował 😉). Do tej pory najczęściej przy trudnych emocjach i ciężkich sytuacjach sięgaliśmy po 'Myszkę' Doroty Gellner. Teraz do pewników w temacie emocji, które potrafią zażegnać każdą burzę dołączyło '10 kotów' Katarzyny Samosiej od Studia Koloru.
To piękny picture book, który w bardzo prosty i zrozumiały sposób wyjaśnia zawiłości uczuć i emocji - tych podstawowych.
Ala ma kota. A kot lubi psoty. Podczas jednej z nich tworzy się niezły ambaras. Bo kot... Zrzuca słoik z dżemem, który rozpryskuje się po całej kuchni!
O wtedy się zaczyna. Pojawiają się różne emocje, które mają różne kolory. Na przykład zdziwienie jest pomarańczowe, strach czarny, a złość czerwona. Jest też różowa miłość i żółte szczęście. Emocje zmieniają się jak w kalejdoskopie, ale na koniec i tak pojawiają się te najbardziej pozytywne.
W książce oprócz pięknie rozrysowanych i określonych kolorystycznie emocji znajdziemy też ściągę dla rodziców i wyjaśnienie tego, czego być może nie dostrzegli (co może dostrzec jedynie dziecko - wierzcie mi, one widzą więcej!). Zaczyna się od stwierdzenia faktu - czyli rozbicia słoika dżemu. A wszystko co stało się później - jest jedynie interpretacją. Coś na co my, rodzice możemy zareagować złością lub wstrętem - dzieciom przynosi zdziwienie czy zaskoczenie. Punkt widzenia często zależy od punktu siedzenia 😉 poznajmy je wszystkie, całą dziesiątkę - z Alą i kotem. I postarajmy się je oswoić. Wtedy będzie nam się żyło lepiej 💓
I jeszcze ilustracje - jestem ich fanką. Piękne, bardzo delikatne. Kiedy patrzę na te plamy kolorów - faktycznie czuję emocje, które autorka opisuje i chce nam przekazać. I ten kot - jeden, ale jednak w 10 odsłonach. O 10 różnych twarzach. Poznajcie je wszystkie!
Książkę znajdziecie na www.studiokoloru.eu

Polubienia

Komentarze

Instagram