O emocjach z empatią. I o tym, dlaczego płacz jest ok

Całe dzieciństwo słyszałam od taty, że płacz jest dla słabych. Że w tym domu nie płaczemy, że jak się mazgaję, to on się denerwuje. Dlatego płakałam w samotności, czasem w poduszkę. Kiedy spadłam z roweru i zbiłam sobie kolano - zagryzałam zęby, wsiadałam na pojazd i jechałam dalej. Kiedy ktoś dokuczał mi w szkole, uciekałam, żeby popłakać w łazience - tak żeby nikt mnie nie widział. Bardzo wtedy potrzebowałam, żeby ktoś powiedział mi to, co z uporem maniaka powtarzam moim synom. Że płacz jest ok. Że można płakać i najlepiej robić to w towarzystwie - kogoś, kogo kochamy i komu ufamy. Że te wszystkie emocje, które w nas są będą bardzo zadowolone, że mogą wyjść z nas tak po prostu. Bo 'Płacz jest OK'. Taki właśnie tytuł nosi najnowsza książka Molly Potter od Wydawnictwa Tadam. To kolejna część większej serii z ilustracjami Sarah Jennings i bardzo dobrze, że się ukazała.
Kiedy pierwszy raz czytałam ją z synem była dla mnie jak objawienie. Miałam ochotę krzyczeć z radości, bo oto wszystko, co siedziało we mnie wiele lat, co wielokrotnie - już w dorosłym życiu - musiałam w sobie przepracować, właśnie wróciło i to wyjaśnione, rozpisane i rozrysowane tak, by zrozumieć przekaz mógł już mały człowiek. Już w pierwszych zdaniach autorka pisze to, co mi się wydawało naturalne, chociaż zostało tak brutalnie zdeptane w dzieciństwie. Mianowicie zapewnia czytelników, że 'Naprawdę można płakać! Przecież każdy musi jakoś wyrazić to, jak się czuję, i opisać, z jakiego powodu tak się czuje' oraz 'Kiedy możemy się wypłakać, często poprawia się nam nastrój I czujemy się wtedy lepiej'. I ta książka to ułatwia dając nam przykłady, narzędzia i cały wachlarz przydatnych wskazówek.
Bardzo fajnie, że sporo miejsca poświęcono chłopcom i ich emocjom. Niestety nadal panuje w wielu miejscach i domach przekonanie, że 'chłopaki nie płaczą'. Na szczęście to się powoli zmienia, a mam nadzieję, że dzięki takim książkom jak ta, stwierdzenie to odejdzie całkowicie w niepamięć. No bo dlaczego niby chłopcy nie mogą płakać i wyrażać swoich uczuć? Ktoś jest mi to w stanie wyjaśnić? Lasu rąk chyba nie będzie, bo i ciężko to zrozumieć.
Sporo miejsca w książce jest poświęcone tematyce emocji. Mamy tu ukazane różne ich oblicza i coś, co bardzo polubiliśmy - Ogród uczuć. Jest to rozkładówka, fajnie obrazująca różne emocje. Mamy dzieci w ogrodzie, każde robi i czuje co innego. Mamy tu radość, mamy podekscytowanie, ale też znudzenie, osamotnienie i odwagę. To też pole do popisu dla czytelników, którzy mogą opowiedzieć dlaczego danemu dziecku towarzyszy takie, a nie inne uczucie. A naszym, rodziców, zadaniem jest wytłumaczyć, dlaczego tak jest.
Na każdej rozkładówce jest tu dodatkowo ramka zatytułowana 'Dobrze wiedzieć... ' w której znajdziemy swoiste wyjaśnienie, podsumowanie tego, co wyżej. Takie dopowiedzenie, które fajnie systematyzuje to, czego się dowiedzieliśmy z lektury danego podrozdziału. Jest tu sporo wstawek na wpół komiksowych, co spodobało się mojemu 4,5-latkowi. Mówił, że to fajne i przejrzyste. Podobnie jak często hasłowe i zwięzłe potraktowanie każdej z opisywanych emocji.
Na końcu znajdziemy uwagi dla rodziców i opiekunów, które być może pomogą nam w rozmowach z dziećmi - nie tylko o uczuciach. Bardzo polecamy!

Polubienia

Komentarze

Instagram