O adwencie, ale też o bliskości. Książka-kalendarz, która powinna znaleźć się w każdym domu

Jak bardzo prawdziwa jest książka, którą chcę Wam dziś pokazać wie każdy, kto ma w domu małe dzieci. Tyle tu ciepła, tyle prawdy wynikającej z wnikliwej obserwacji! W końcu tyle wiedzy, która zainteresować może nie tylko katolików i tych, którzy czekają na przyjście Jezusa. To cudowne kompendium przygotowania do świąt, ale też księga miłości pewnej rodziny. Rodziny, której członkiem możesz być Ty, Ty i Ty. Bo to może być rodzina każdego z nas. My się w każdym razie bardzo utożsamiamy - mając na stanie dwu- i czterolatka.
Mówię o książce 'Kalendarz adwentowy' Barbary Garczyńskiej z ilustracjami Eweliny Jaślan-Klisik. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Promic.
Być może ta książka jest tak prawdziwa właśnie dlatego, że powstała z faktycznej potrzeby serca. O ile na rynku były tzw. książki adwentowe - z historiami na każdy dzień odliczania do świąt, to takiej, która poruszałaby kwestie wiary nie zanotowałam.
Książka opisuje wszystkie terminy i tradycje związane z czasem adwentu. I robi to w bardzo prosty, przystępny sposób. Dowiedzieć się można m.in. co to jest adwent, roratka i kim był Święty Mikołaj. Jest słówko o postanowieniach adwentowych i mnóstwo pomysłów na to, jak można stworzyć swój własny kalendarz adwentowy. Jakie zadania w nim umieścić i co zrobić, żeby ten czas spędzić rodzinnie. I w sposób pełny. Na każdy dzień mamy jedno opowiadanie, w które wplecione jest jakieś zadanie z kalendarza książkowych dzieci. I tak razem z nimi możemy poznawać odpowiedzi na trudne pytania, robić wieniec adwentowy, kartki świąteczne czy uczyć się śpiewać. Co więcej - jest tu szopka z uwaga... LEGO! Są ozdoby świąteczne, list do Mikołaja czy aniołki na choinkę.
A przy okazji jesteśmy świadkami codziennych sytuacji z życia rodzinnego. Pełno tu przekomarzania, które całe jest miłością. Jest ciepło w kontaktach między rodzicami a dziećmi. Jest trochę normalnego współzawodnictwa pomiędzy rodzeństwem - Małgosią i Pawełkiem. Jest też puszczanie oka do rodziców, przez samych rodziców - Kasię i Kamila.
Co fajne - po każdym opowiadaniu/rozdziale jest krótkie podsumowanie z pytaniami, które można zadać dzieciom.  Jest też słowniczek. Bardzo polecamy!

Polubienia

Komentarze

Instagram