Nowy w mieście - czyli historia o tym, co w życiu ważne

- Wiesz mamo, ja bardzo współczułem temu pieskowi. Że on nie ma kogo kochać. Bo nie wystarczy być kochanym, trzeba też kochać. To jest najlepsze. Wtedy już nic nie jest potrzebne więcej. Bo się wszystko inne samo ułoży.
I na tym mogłabym zakończyć dzisiejszą recenzję, bo mój syn zawarł w tych kilku zdaniach wszystko. Morał nie tylko płynący z tejże książki, ale również sens życia każdego z nas. Czy poruszamy się na dwóch nogach czy na czterech łapach.
Mówię o książce 'Nowy w mieście' z ilustracjami i tekstem Marty Altés (w przekładzie Marty Bręgiel-Pant), która ukazała się właśnie nakładem Wydawnictwa Tako. I jest absolutnie cudowna.
Bohaterem opowieści jest ogromny, kudłaty pies. Pojawia się w wielkim mieście. Trafia tu po długiej wędrówce. Jest nieco zagubiony, ale równocześnie czuję, że jest tutaj po coś. By znaleźć kogoś, kogo będzie mógł pokochać. I kto pokocha jego.
Wielkie miasto to ogromne możliwości. Jednak nasz kudłaty bohater nie może trafić na kogoś, kto chociaż na niego spojrzy. Kogoś, kto w tym tłumie zainteresuje się bezdomnym psem przemierzającym ulice, centra handlowe, a nawet... Kapiącym się w fontannie. Niestety. Ludzie wydawali się zbyt zajęci. Sobą, telefonami. A jednej, kiedy przychodziło do prawdziwej rozmowy, nie wiedzieli jak to zrobić. Bez dzielącego ich ekranu. Tak po ludzku twarzą w twarz. Albo twarzą w pysk.
Pies poczuł się bardzo samotny. Niewidzialny i nikomu niepotrzebny. I kiedy już kompletnie stracił nadzieję, nagle ktoś go dostrzegł! I podarował coś, co każdy pies powinien mieć od urodzenia, w pakiecie. Ciepły, kochający dom.
To przepiękna, ciepła opowieść o akceptacji, sile marzeń i o tym, że każdy z nas ma gdzieś swój dom. Czasami trzeba go po prostu nieco dłużej i bardziej intensywnie poszukać.
Przepiękna jest nie tylko historia, ale też ilustracje. Pełne kolorów, dźwięków, szumu miasta. Z nostalgią i miłością, która koloruje każdy element, każdego bohatera. Z przesłaniem, które zostaje w człowieku na długo. Polecamy bardzo, bardzo.

Polubienia

Komentarze

Instagram