Nocny Ekspres do niesamowitych przeżyć i wzruszeń

Pustka. To właśnie uczucie ogarnęło mnie po przeczytaniu ostatniego zdania tej książki. Pustka, ale też wzruszenie. I radość. Ale też duma. Że ktoś tę książkę napisał, ktoś inny zilustrował, wydał. Tak bym ja i wielu, wielu innych mogli ją przeczytać.
A potem zastanowić się nad tym czego i kogo nam w życiu brak. Co te życie determinuje i co można by zmienić. Miałam ochotę chwycić za słuchawkę, zadzwonić do mojej babci. Tylko po to, by usłyszeć: 'Halo, Ula? To ty? Dobrze, że dzwonisz. Tęskniłam...'. Ja już nie zadzwonię, nie usłyszę babci po drugiej stronie słuchawki. Ale może Wy jeszcze możecie? Zróbcie to. A później sięgnijcie po książkę 'Nocny Ekspres' czyli opowieść w 24 rozdziałach od Wydawnictwa Dwukropek. Autorką jest Karin Erlandsson a ilustracje przygotował Peter Bergting. Przekład zaś opracowała Anna Czernow.
Bohaterką opowieści jest 11-letnia Danja. Razem z rodzicami jedzie do babci. Jednak coś jest inaczej. Babcia jest inna. Jej opowieści są dziwne, wspomina cały czas jakiś klucz. A później... Znika. Czy uda się ją odnaleźć? Jaką rolę w całej historii odgrywa tytułowy Nocny Ekspres? I jak to jest dotknąć magii, poczuć ją? Tego wszystkiego dowiecie się z książki. Ale też dzięki lekturze wzruszycie się niezliczoną ilość razy. Czasem uśmiechniecie pod nosem, a innym razem odłożycie książkę by pomyśleć. Zastanowić się nad tym co właśnie przeczytaliście. I przenieść to na własne życie, własny grunt, własne przeżycia. To co wysuwa się tutaj na pierwszy plan to miłość. Ogromna i wszechogarniająca. Ale jest też spora dawka tęsknoty. Bohaterka dojrzewa, my razem z nią. Razem też przeżywamy przygody i żyjemy w dwóch światach - tym realnym i tym magicznym. A właściwie to my, czytelnicy, nawet w trzech. Ten trzeci, najlepszy, to właśnie wyrysowany nieco mrocznymi ilustracjami i napisany pięknymi zdaniami, które na długo zostają w człowieku. Nie wiem czy uda Wam się nie czytać więcej niż jeden rozdział na raz. Mi się nie udało 😁 ta książka naprawdę wciąga. Dlatego zamiast zasady jednego rozdziału dziennie przyjęłam sobie inną - jeden rozdział na godzinę. Dobrze, że doba ma ich 24 - wszystko idealnie się zgrało 😅😁
Przeczytajcie tę książkę. Nawet i po świętach. Nawet latem. Przeczytajcie i pamiętajcie - by klucz przekręcić dwa razy...

Polubienia

Instagram