Nie tylko o piłce. Czyli biografie niezwykłych sportowców

Yvette Żółtowska-Darska ma niesamowity talent. Potrafi tak opisać sport, że czyta się jej książki jak najlepsze powieści. Dlaczego? Bo pisze o nim obok, na marginesie. Bo najważniejsi w jej książkach są ludzie, którzy ten sport uprawiają. To głównie piłkarze (a kto mnie zna ten wie, że piłki nożnej nie cierpię 😁), ale nie tylko. Autorka napisała kiedyś też książkę o Hołowczycu, która czeka na recenzję już dłuższy czas, ale w końcu będzie 😉
A dziś piłkarze - bohaterowie nowej serii Wydarzyło się naprawdę od Wydawnictwa SQN. Mam Wam do pokazania książki 'Mbappé. Nowy książę futbolu' oraz 'Van Dijk. Holenderska skała'. Współautorem obydwu książek jest Jacek Sarzało. Nie brakuje tutaj również ilustracji autorstwa Anny Wizgird-Todorov oraz różnych zdjęć.
Te książki to nic innego jak biografie. Ale są one podane w sposób ciekawy, który potrafi wciągnąć nawet takich sportowych ignorantów jak ja 😁 poznajemy dzieciństwo piłkarzy i razem z nimi wspinamy się na sportowy szczyt. Czytając książki można się poczuć nie tylko jak obserwator, ale również jak uczestnik wydarzeń. Narracja jest prowadzona w ciekawy sposób. Myślę, że ciekawie by się tych książek słuchało w formie audiobooków. Co bardzo ważne, a czego brakuje mi w innych książkach, przy nazwach miejscowości i innych obco brzmiących zwrotach mamy w nawiasach podany sposób wymowy. Niby takie proste, a tak potrzebne. Od razu lepiej czyta się książkę, przynajmniej w moim odczuciu. I można później w towarzystwie zabłysnąć dobrą wymową 😉
Mnie urzekła książka o Virgilu van Dijku. Dlaczego? Bon pokazuje jak ważne jest trzymanie się swoich marzeń. A do tego determinacja, talent i wiara w siebie. Nawet kiedy innym jej brakuje. Van Dijk nie miał łatwo. Po szkole nie mógł od razu jechać na trening. Najpierw musiał iść do pracy. A obecnie? Jest najdroższym obrońcą w historii futbolu.
Kylian Mbappé z kolei określany jest jako ten, który lada moment może zająć miejsce Leo Messiego i Cristiano Ronaldo. Niewielu pewnie wie, że w dzieciństwie chodził na lekcje śpiewu i... Gry na flecie poprzecznym! Dlaczego? Ponieważ jego rodzice, również sportowcy, wiedzieli jak niepewny jest to zawód. I chcieli, żeby syn był wszechstronnie wykształcony i w razie jakiegoś sportowego niepowodzenia potrafił radzić sobie w życiu.
Fajnym zwrotem w tej opowieści jest też spotkanie z idolem, którego plakatami miał obwieszony cały pokój - z Cristiano Ronaldo. I to w nie byle jaki dzień a dokładnie w dzien... 14 urodzin! Takich smaczków jest w książce więcej. By je odkryć musicie po nią sięgnąć. Bo takie książki o sporcie, a tak naprawdę o ludziach go tworzących, są najlepsze. Bo nie byłoby sportu bez ludzi - takich zapaleńców jak Van Dijk i Mbappé. Poznajcie ich historie.

Polubienia

Komentarze

Instagram