Nie tylko dla tych, którzy się czegoś boją

- Nie bój się! Co całe życie będziesz się tak trzęsła ze strachu? Matura to nie powód do strachu! Potem przyjdzie prawdziwe życie, studia i taka matura co tydzień - dopiero się będziesz bać. Odrzuć ten lęk, trzeba odważnie iść przez życie. Nie jak słabeusz, który boi się własnego cienia.

Niestety. Nie są to wymyślone teksty, tylko takie, które całe życie słyszałam od taty. Wiem, że nie chciał źle chciał mnie zahartować. Niestety, stało się inaczej. Byłam dzieckiem lękliwym, nieśmiałym. Takim, które czasem bało się własnego cienia i często miewały koszmary. Budziłam się wtedy z lękiem i... Nie bardzo wiedziałam co robić. Więc bałam się dalej. Ale w zły sposób, bo zamiast ten lęk przytulić, zrozumieć go i zaakceptować - ja od niego uciekałam. Żeby nie być słabeuszem. Myślałam naiwnie, że da się od lęku uciec. Że to właśnie trzeba zrobić.

Teraz już wiem, że jest inaczej. Przepracowałam to dokładnie. I bardzo żałuję, że dopiero teraz o lęku się głośno mówi. I to nie jako o czymś negatywnym. Tylko jako o normalnej emocji. Potrzebnej i będącej częścią naszego życia. Żałuję też, że za dzieciaka nie trafiłam na książkę, którą chcę Wam dziś pokazać i która powinna znaleźć się w absolutnie każdym domu.
To 'Znikodem i zagadka lęku' Artura Gębki z przejmującymi ilustracjami Katarzyny Bukiert. Ukazał się nakładem Wydawnictwa GWP.

Nikodem mieszka z mamą i tatą. Ale czuje, że jest ktoś jeszcze. Ktoś kto go obserwuje i chce stać się częścią jego życia. Mama NiewidziAla i tata Sztymon (bardzo fajna gra słów, która poprzez zabawę imionami ukazuje również cechy bohaterów) sami mają problemy. Nie dopuszczają swoich leków do siebie. Jak więc mają pomóc synowi? Będzie trudno, to pewne. A może Nikodemowi pomoże ktoś inny? Zanim ten na dobre stanie się Znikodemem...
Książka trochę przypomina mi 'Opowieść Wigilijną'. Tylko tu zmiast duchów jest Lęk, który zabiera naszego tytułowego bohatera w podróż. Podróż, po której nic już nie będzie jak dawniej. Czy to dobrze? Przekonajcie się sami. To książka o której powinien usłyszeć absolutnie każdy. Nawet ten, komu wydaje się, że nie ma żadnego problemu z lękiem.
Niesamowitości, nieco baśniowości i ciutkę grozy dodają książce ilustracje. Ja jestem w nich absolutnie i całkowicie zakochana. Przepięknie odpowiadają to, czego być może nie do końca jesteśmy w stanie sobie wyobrazić.
Bardzo polecam.

Polubienia

Komentarze

Instagram