Nie tylko dla bezglutenowców

Dziś będzie książka bardzo ważna i potrzebna. To 'Co je Jan? I dlaczego nie ciastko?'. Napisała i zilustrowała ją Justyna Tarkowska @milewidziane a wydawcą jest Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej @celiakia_pl
Książka ma niewielki format. Jest całokartonowa i ma zaokrąglone rogi. Zawiera sporo wiedzy przydatnej nie tylko osobom z nietolerancją glutenu czy chorym na celiakię. Jest to wiedza na tyle ogólna i podstawowa, że przyda się każdemu. Bohaterem opowieści jest Jasiek, który jest nowy w klasie. Postanawia opowiedzieć coś o sobie koleżankom i kolegom. Chciałby zostać piłkarzem i grać w ekstralidze. Zapewnia, że lubi warzywa. Tak, nawet szpinak i brukselkę! Serio, serio :) przy jedzeniu nie wybrzydza. Jest jednak coś, co w jego menu się nigdy nie znajdzie. To gluten. Słowo, które początkowo może wydać się trudne, które dziwnie brzmi. Wyjaśnione zostaje prostym językiem. Podane są przykłady gdzie ów gluten znajdziemy, a gdzie nie występuje. Są też opisane sytuacje z życia. Autorka podkreśla, że można podziękować i nie zamawiać czegoś w restauracji albo w gościach poprosić o coś, co możemy zjeść. Myślę, że to dobrze, że jest na to zwrócona uwaga, bo dzieci często nie wiedzą jak się zachować, albo głupio jest im odmówić przyjęcia smakołyka. Czasem też może im być przykro, że nie mogą zjeść czegoś co jedzą inni. I to normalne, trzeba dziecku proponować zamienniki i tłumaczyć. Wiem coś o tym, sama jestem alergiczką i mam w domu dwóch małych alergików. Ta książka, szczególnie starszemu pomogła. Bo niby rozumiał, że tego czy tamtego jeść nie może. Ale kiedy zobaczył, że bohater książki ma tak samo od razu poczuł się lepiej.
I ilustracje. Graficzne, w stonowanych kolorach. Momentami przypominające banery reklamowe. Mojemu synowi właśnie z reklamami się skojarzyły i uznał to za fajne. Bo reklamy lubi i uważa ;)
Bardzo polecam Wam tę książkę. Nawet jeśli nie macie ograniczeń dietetycznych czy problemów zdrowotnych może pokazać, że są różni ludzie i nie każdy musi jeść to co my. I żeby nie zmuszać nikogo do zjedzenia czegoś w imię zasady: 'to tylko małe ciasteczko, nie zaszkodzi'.

Polubienia

Komentarze

Instagram