Nie taki tyranozaur straszny...

Dawno nie pisałam do Was w nocy. A więc nadrabiam zaległości 😂
Jedziemy zatem z kolejną częścią serii o Ivarze i dinozaurach.
To 'Ivar zaprzyjaźnia się z tyranozaurem'. Autorką tekstu jest Lisa Bjärbo, a ilustracje to sprawka Emmy Göthner, a wydawcą Czarna Owca.
Ivar to chłopiec, który ma pewien sekret. Kiedy zapada mrok, a tata idzie spać - on przenosi się do Krainy Dinozaurów. I przeżywa w niej mnóstwo przygód. Tym razem spotyka tyranozaura - mięsożercę. Do tego krwiożerczego. Czy uda im się jakoś dogadać? A może tyranozaur, a właściwie Tova, jest tak naprawdę łagodny? I bardzo samotny...
Książka pokazuje, że czasem ktoś, kto z pozoru jest groźny, wcale nie musi taki być. Może po prostu smutno mu, że nikt go nie lubi i wszyscy się go boją.
Podobnie jak w innych częściach dinozaur mówi i ma uczucia. Jest bardziej przyjacielem niż prehistorycznym gadem. Zabieg ciekawy i mój syn bardzo go polubił, chociaż wie, że tak naprawdę dinozaury nie gadały. A już na pewno nie z człowiekiem :)
Na końcu książki jak zwykle znajdziemy garść ciekawostek dotyczących danego okazu - w tym przypadku tyranozaura.
I jeszcze ilustracje - ciekawe, specyficzne. Ivar jest sympatyczny, a dinozaur nawet przez chwilę budzi strach. Ale tylko przez chwilę. Bo tak w gruncie rzeczy jest całkiem fajny. Polecamy gorąco!

Polubienia

Komentarze

IP: 82.99.3.229

Instagram