Najpiękniejsza książka roku!

Lubię książki, przy których można sobie popłakać. Mają oczyszczającą moc. Taka właśnie jest cudowna 'Gdzie jest moja córka?' autorstwa Iwony Chmielewskiej wydana przez Wydawnictwo Format. To książka zagadka. Książka magia. Książka nostalgia i książka melancholia. Ale to też książka poszanowanie dla dziecka. Dla drugiego człowieka. Książka portretownik. Książka nadzieja. Książka miłość. Książka dzieło sztuki. Jest zilustrowana w sposób nietypowy. Ze szmatek pochodzących ze sklepów z używaną odzieżą. Zbieranych latami. Każda z nich kiedyś była ważna dla kogoś. Może uczestniczyła w ślubie, może w pogrzebie. A może w narodzinach dziecka. Może były elementem zasłonki w czyjejś kuchni, a może płaszczem - jedynym, na który było kogoś stać. Książka pozszywana ze skrawków. Jak każdy z nas. Książka człowiek.
Wiem, recenzja to nietypowa. Bo i nietypowa jest ta książka. Przepiękna, bardzo prawdziwa. Autorka pisze o córce. O tym jaka jest i jaka nie jest. Porównuje ją do różnych zwierząt i nadaje jej ich cechy. I tak dowiadujemy się, że dziewczynka jest radosna jak ptak, ale i smutna jak foka. Spokojna jak królik, ale też gwałtowna jak krokodyl. Skrajności prawda? A któż z nas nie jest z nich złożony? Wyliczanka cech trwa aż do wielkiego, bardzo wzruszającego finału. Takiego, którego człowiek się nie spodziewa. Takiego, który ściska za krtań i długo nie puszcza. I zostaje w sercu. Skrawkiem.
Nie skłamię, jeśli napiszę, że jest to jedna z najpiękniejszych, jeśli nie najpiękniejsza książka tego roku. Książka kompletna. Chociaż poskładana z niepotrzebnych już nikomu skrawków.

Polubienia

Komentarze

IP: 82.99.3.229

Instagram