Myj łapki z małym rekinem

#bookmorning
Wczoraj dotarły do nas książki od Wydawnictwa Słowne (Słowne młode), które okazały się spełnieniem marzeń mojego młodszego syna. Swego czasu jedyną melodią w naszym domu była ta, którą pewnie znają wszyscy rodzice. Tak, ta z małym rekinem, który sympatycznie szczerzy kły i przedstawia nam całą swoją rodzinę 😁 nawet teraz, kiedy o nim myślę, w głowie rozbrzmiewa mi: 'Baby Shark du, du, du, du, du, du 😁 tak wiem, Wam już teraz też 😉🤣
Najpierw sięgnęliśmy po 'Myj łapki mały rekinie!'. Czytając ją można się poczuć jakby się oglądało teledysk. I nie da się jej czytać inaczej niż... Śpiewając. Bo i w takiej konwencji została napisana. Mamy małego rekina, mamy dużo 'du, du, du, du', a przy okazji jest i przesyconym ważny przekaz. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Na początku pojawia nam się rekinek, który zachęca do mycia łapek (chociaż mój starszy syn przytomnie stwierdził, że jak rekin, to powinien myć płetwy 😅). Przypomina, że mycie to nie tylko opłukanie wodą, ale też namydlenie i dokładne szorowanie. Na koniec łapki dokładnie wycieramy i już możemy się dalej bawić. Fajne w tej książce jest też to, że uczy również tego jak kichać i kasłać, a na końcu mamy podsumowanie całego procesu mycia. Po kolei co i jak. Bardzo pomocne, szczególnie dla maluszków. Mój syn teraz podczas mycia rąk nuci sobie piosenkę o rekinie i dzięki temu myje je tak długo jak trzeba 😁
Polecamy, a niebawem pokażę Wam również drugi tytuł z serii, który polubią nawet starsze przedszkolaki. Szczególnie te zafascynowane służbami mundurowymi 😉

Polubienia

Komentarze

Instagram