Może by tak zostać astronautą

Jakiś czas temu mój starszy syn zakochał się w kosmosie. Ogromnie i całkowicie. Czytał tylko książki, jak sam o nich mówił - kosmiczne. Oglądał bajki w których roiło się od planet, astronautów i kosmitów. Nawet programy popularnonaukowe były na tapecie. Fascynacja przeszła tak szybko jak się pojawiła (jak to u czterolatka). Jednak ostatnio, za sprawą pewnej książki, znowu jedyne o czym w domu rozmawiamy (no dobra, oprócz świętego Mikołaja) to planety, kosmos i astronauci. Ta książka to 'Ile waży astronauta' od Wydawnictwa Dragon. Autorem jest Przemysław Rudź, a ilustracje to sprawka Tomasza Pląskowskiego. W środku znajdziemy 30 pytań i odpowiedzi w najbardziej nurtujących kwestiach. To kompendium wiedzy, rzekłabym praktycznej. Nie ma tu szkolnych formułek, nie ma kwestii które trudno zrozumieć. Wszystko jest jasno wyjaśnione, zrozumiałym językiem. Dowiedzieć się możemy np. kim jest astronauta, jak nim zostać i co jedzą i piją astronauci. Dużo miejsca poświęcono kwestiom tego, jak wygląda życie na stacji kosmicznej. Dowiemy się m.in. tego po co jest na stacji rower treningowy, jak się umyć w kosmosie i dlaczego na orbicie astronauci rosną. Jest tu też nieco historii i technikaliów. Wszystkiego dopełniają ciekawe ilustracje - moja ulubioną to ta, która przedstawia zorzę polarną. Wygląda jak żywa! Jakby ktoś zrobił jej zdjęcie.
Bardzo polecam, nie tylko dla miłośników kosmosu.

Polubienia

Komentarze

Instagram