Miś Pracuś czyli hit nie tylko dla maluszków!

Dobry wieczór!
Dziś przychodzę z książkami dla maluszków. Chociaż... Trzy i pięciolatek też są nimi urzeczeni. Nawet ja, nie napiszę ilu latka 😁 bardzo je polubiłam. To dwie książeczki z serii o Misiu Pracusiu - 'Miś Pracuś. Zimowe zabawy' oraz 'Miś Pracuś. W kosmosie'. Autorem ilustracji jest Benji Davies, a Polski tekst pięknie zrymowała Patrycja Wojtkowiak-Skóra. Książki ukazały się nakładem Wydawnictwa Wilga.
Książeczki mają po 8 stron, w twardej oprawie. Są całokartonowe i mają ruchome elementy. Czasem coś trzeba przesunąć w górę, czasem w dół, a czasami... Tak żeby wprost wyszło z książki. Są też ulubione przez moje dzieci kołowrotki. Tekstu jest niewiele, jest rymowany i łatwo wpada w ucho. Niczym piosenka - bo i taką ma melodykę. Każdy wers zaczyna się od słów 'Miś Pracuś, Pracuś Miś' - słyszałam głosy, że niektórych to irytuje (czytaj dorosłych 😁😅), ale mi pasuje. Tym bardziej, że chłopcy bardzo szybko nauczyli się tekstu na pamięć i teraz sami 'czytają' sobie te książeczki. Wyjątkowo się przy tym ciesząc.
***
'Miś Pracuś. Zimowe zabawy'. Miś z przyjaciółmi jest w górach i odpoczywa w najlepsze. Jeździ wyciągiem, szusuje na nartach, objada się pysznościami i jeździ na łyżwach. Wszystko w doborowym towarzystwie i pięknych okolicznościach przyrody. Tę część bardziej polubił mój starszy syn. Szczególnie obrotowe lodowisko, którym może się bawić naprawdę dłuuuugo - obraca kółkiem i wyszukuje ciekawe sytuacje na stronie.
***
'Miś Pracuś. W kosmosie' z kolei skradła serce mojego młodszego syna. I moje też. Nic dziwnego - wnętrze rakiety i to co widzi jej załoga za oknem jest wyjątkowe - trochę zabawne i takie, że jak to stwierdził syn 'wzbudza wyobraźnię o kosmicznych podróżach' 😁 to fajna książka dla małych miłośników kosmosu. Okej, nie jest realistyczna, ale fajnie przy jej pomocy można wprowadzać różne pojęcia - jak zjawisko nieważkości - sama wyjaśniłam młodemu dlaczego miś i myszka unoszą się w powietrzu we wnętrzu rakiety.
Aż żałuję, że nie znaliśmy tej serii wcześniej. Na szczęście na dobre o fajne książki nigdy nie jest za późno. I mówię to ja, miłośniczka Misia Pracusia, która w docelowej grupie czytelników już się chyba nie mieści 😅😁

Polubienia

Instagram