Mały rekin powraca. Tym razem w policyjnej odsłonie

Dzień dobry i #bookmorning
Dziś przychodzę do Was z obiecaną, drugą książką o rekinie ulubieńcu dzieci z całego świata.
Tym razem z lektury ucieszą się też starszaki, szczególnie te, które marzą o pracy w policji 😁 ta część nosi tytuł 'Rekinia policja' i ukazała się również nakładem Wydawnictwa Słowne (słowne małe).
Fajne jest tutaj to, że na początku mamy przedstawienie całej rekiniej rodzinki. I wielki szacun dla twórców za docenienie mamy 😉, która przedstawiona jest jako ta, dla której nie ma rzeczy niemożliwych, może wszystko i ma silną więź z małym rekinkiem. Miło się to czyta.
Rekinek z tatą wyruszają na patrol. Należą w końcu do rekiniej policji i ich zadaniem jest pomagać wszystkim mieszkańcom oceanu. Robią to najlepiej jak potrafią, a na koniec każdej misji, niczym w hinduskim filmie - tańczą i śpiewają 😁
Jest tu też na końcu część kreatywna, dzieci mogą trochę porysować, a tym samym spersonalizować książkę. Pomaga w tym również strona na początku, na której można się podpisać, żeby nie było wątpliwości do kogo należy książka 🥰 lubię takie zabiegi, moje dzieci również.
Grafika jak to w przypadku Baby Shark. Nie jestem do końca jej zwolenniczką, ale ważne, że podoba się dzieciom. Kolory są ładne, nie 'biją po oczach'. Wszyscy są uśmiechnięci i zadowoleni. Takie książki też są potrzebne i cudownie, że powstają. Tym bardziej, że zamiast po raz kolejny wysłuchiwać 'Baby Shark du, du, du, du, du, du' możemy poczytać. Wprawdzie z melodią w głowie, ale cóż. Uroki rodzicielstwa 😉 powiem Wam, że nawet już się do tej melodii przyzwyczaiłam. Potrafi poprawić humor 😆
Dobrego dnia Wam życzę!

Polubienia

Komentarze

Instagram