Małe Wilczki i ich wielka przygoda

Wyobraźcie sobie ogromny, ciemny las. A w nim cztery maluchy. Brzmi trochę strasznie, prawda? No chyba, że owe maluchy to... 'Wilczki'. Tak właśnie brzmi tytuł książki duetu: Svenja Herrmann i Józef Wilkoń, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Media Rodzina. Bohaterami są tytułowe wilczki, które postanawiają wyruszyć na wycieczkę. Same, w środku nocy. Przewodniczką jest młoda wilczyca, ich siostra. Wataha spotyka po drodze różnych mieszkańców lasu, jak jelonek czy sowa. Natyka się też na... Śpiącego myśliwego. Na szczęście te spotkanie kończy się szczęśliwie. Jakie jeszcze przygody spotkają wilczki? I czy uda im się znaleźć mamę, za którą powoli zaczynają tęsknić? Sprawdźcie.
W przepiękny sposób jest tu ukazana potrzeba wolności, chęć podróżowania i usamodzielnienia się. W tym wszystkim czuć też dużą odwagę i miłość... bo co by się nie działo zawsze gdzieś tam jest mama wilczyca, do której prowadzą wszystkie drogi.
Ogromną wartością tejże książki są ilustracje. Utrzymane w ciemnych barwach przepięknie ukazują las - sprawiają, że faktycznie wydaje się głęboki, trochę straszny, ale też niezwykle ciepły i opiekuńczy. A do tego bardzo realistyczny. Podobnie jak same wilczki i inni leśni mieszkańcy. Ilustracyjnie to prawdziwy majstersztyk. Wilkoń umie operować kolorem, fakturą. Umie sprawić, że namalowane drzewa szumią, a tafla jeziora drga delikatnie od podmuchów wiatru. Las hipnotyzuje też spojrzeniem sowy i potrafi ukłuć niczym jeż. By w końcu, po wielu przygodach nakarmić niczym matka. By móc skryć się w jej cieple.
Bardzo polecam Wam tę książkę. To nie tylko przepiękna historia, ale również niezła lekcja przyrody. I przyda się też do nauki liczenia. Wprawdzie jedynie do czterech, ale zawsze jest to jakiś początek ;)

Polubienia

Komentarze

Instagram