Magiczna Szafa do uporządkowania dnia

Witajcie! Są takie książki, które muszą w człowieku dojrzeć. Które wymagają czasu, by stać się naprawdę naszymi. By się z nami zrosnąć. I taka jest 'Szafa' Magdaleny Michalak, znanej jako @mowosfera z ilustracjami Aleksandry Ćmachowskiej. Na pierwszy rzut oka niepozorna, ale też tajemnicza. Inna niż książki, które zazwyczaj przychodzi nam czytać. Ot mała broszurka z zatkniętą z tyłu płytą, a do tego szafa - papierowa, płaska. Z wysuwanymi szufladami. I właśnie w tych wysuwanych szufladach, w tej płycie i malutkiej, broszurowej książeczce tkwi magia, bez której już nie chcemy zasypiać. Przy czym nie zasypiamy z nią codziennie. Dawkujemy sobie Szafę. Nie chcemy żeby spowszedniała.
No dobra, ale co to w ogóle za książka - zapytacie. Otóż taka, która ułatwia zasypianie. I robi to nienachalnie, niewymuszająco, praktycznie nieodczuwalnie (w takim sensie, że niczego nie wymusza, a jedynie proponuje). Pomaga się wyciszyć - to chyba jej podstawowa i najbardziej magiczna funkcja. Jest wstępem do samoregulacji (zaryzykuję stwierdzenie, że również swoistą medytacją, wstępem do jej rozwinięcia w późniejszym okresie), pomaga uporządkować emocje, wrażenia i zdarzenia z całego dnia. Pomaga odciążyć głowę. Zabiera myśli - te złe i przytłaczające, ale też te dobre - które, przez wylewający się z nich entuzjazm, nie pozwalają zasnąć. Nie zabiera ich na stałe. Jedynie bierze na przechowanie. Po wstaniu dziecko może sięgnąć po każdą z nich, przemyśleć ją sobie czy przedyskutować z dorosłym (a dorosły sam ze sobą czy z partnerem, bo dorośli też mogą korzystać z Szafy). To nie jest antidotum na bezsenność - jeśli takiego szukacie, to Szafa nie będzie czymś, po co powinniście sięgnąć. Nie można mieć zbyt dużych oczekiwań, biorąc książkę do rąk. Bo one mogą zabić magię z niej płynącą, przytłoczyć ją. A nie o to chodzi. Z Szafą trzeba się zaprzyjaźnić, współpracować z nią. A wtedy uwolni skrytą za drzwiami (i w szufladach!) magię. Warto ją poznać. Ps. Warto tę książkę mieć choćby po to, żeby poczuć magiczny pył na skórze. Zapewniam - bardzo miłe uczucie ;) ps2. Szafa jest cudowna, bo można ją trzymać w rączkach podczas zasypiania, niczym maskotkę. A dziecko same może wysuwać szufladki - co ćwiczy rękę! Mój syn marzy też o pluszowej wersji Szafy 😂 pani autorko damy radę? 😉

Polubienia

Komentarze

Instagram