Kury o niesamowitych pomysłach

- Mamo! To jest książka wszechmiesiąca! Pomogła mi zrozumieć, że najbardziej na świecie kocham kury! No zaraz po was.
I tu ma mój starszak rację. I z wszechmiesiącem i z miłością do kur. Bo tych kur, o których za chwilę Wam opowiem nie da się nie kochać. To bohaterki książki 'Szalone kury pana Dropsa'. Autorką jest Ala Hanna Murgrabia, a ilustracje przygotowała Klaudia Murgrabia. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Dragon.
No dobrze, wracając do kur, to te cztery swoją osobowością mogłyby obdarzyć niejedną gwiazdę tv. Są zabawne, mądre, a ich dalekosiężne plany wbijają w fotel. Naszą ulubienicą jest Klementyna. Uwielbia jeść i jest bardzo łakoma. W sumie jak ja, kiedy widzę czekoladę 😁. Gertruda to trochę taki mózg całego kurnika - potrafi wyciągać wnioski i zawsze służy radą Poli, która kurom przewodzi (trochę mi się kojarzy z bohaterami 'The Crown' - sama nie wiem czemu 😂). I jeszcze najmłodsza, ale przy okazji też mądra i nie dająca sobie w kaszę (o przepraszam, w ziarno) dmuchać - Emma. Razem tworzą mieszankę wybuchową i sprawiają, że już nigdy nie spojrzymy na kury tak jak wcześniej 😉
Ta przemiła gromadka jest szczęśliwa, opiekuje się nimi Pan Drops. Budzą go co rano i w sumie chyba lubią. No bo kto by nie lubił ręki, która ją karmi. Nie przepadają za to za wnukami Dropsa. Dlaczego? Tego Wam nie zdradzę.
Zdradzić za to mogę że kury uwielbiają kąpiele błotne. No dobra może nie uwielbiają, ale czasem kąpiele takie są konieczne, żeby zadbać o odpowiedni kamuflaż.
W kurniku wcale nie jest nudno. jednym razem kury usiłują pozbyć się z podwórka Znajdę czyli psa którego Pan Drops przyprowadził by pilnował obejścia. Innym razem szukają Kleosin, która nagle zniknęła, a po chwili same chcą zniknąć. Żeby tylko wspomniane już wnuki Dropsa nie wpadły na ich ślad.  Kury mają też... Instynkt macierzyński, wprowadzają w życie plany działania pod dziwnymi kryptonimami i walczą z duchami. Aby w końcu zrobić wszystko byle tylko przetrwać zimę i śniegowe czary-mary.
Jednak na wszystkie ich numery Pan Drops ma jeden, niezawodny sposób. Nazywa się on: złociste pachnące ziarna pszenicy 😁
Książka jest niezwykle zabawna, a po przeczytaniu ostatniej strony od razu dopada tęsknota za czteroma ptaszyskami. Powiem Wam, że nawet momentami zapominałam, że to kury, a nie moje niesforne znajome 😉
Ilustracje są ascetyczne, nie ma tu kolorów, a jedynie czarne kreski na białym tle. A jednak - jest w nich dużo życia, ruchu. Jest klimat kurnika i wiejskiego podwórka. Jest też miejsce na rozwój wyobraźni - to do czytelników bowiem należy odgadnięcie zagadki, jak wygląda tajemniczy Pan Drops.
Bardzo polecamy i małym i dużym. Mój czterolatek był mocno zainteresowany, podobały mu się kurze przygody. Nie czytaliśmy książki jednym ciągiem, a przez kilka wieczorów, przed snem.
Dużym plusem są spore litery, które starszym dzieciom pozwolą na samodzielne czytanie książki.
#szalonekurypanadropsa #dragondladzieci #wydawnictwodragon #alahannamurgrabia #klaudiamurgrabia

Polubienia

Komentarze

Instagram