Kurka Bajdurka, dinozaury i wielka przyjaźń

W tej książce jest wszystko co potrzebne, by dzieci ją pokochały. Emocje, ciekawa historia, sympatyczni bohaterowie i... Dinozaury! 😁 wiadomo, że to ostatnie maluchy przyciągnie najbardziej. Mnie z kolei najbardziej przyciągnęła do siebie główna bohaterka.
Mówię o książce 'Kurka Bajdurka. Śnieg, sanki i... dinozaury'. Autorką jest Zuzanna Wiśniowska, a ilustracje przygotowała Nikola Hahn. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Kokino.
Kurka i Myszaty to najlepsi przyjaciele. Ona dużo gada, on cierpliwie słucha. Razem mają mnóstwo przygód, które... Aż w głowie się nie mieszczą. No bo pomyślcie sobie - mysz i kura zjeżdżają na sankach i nagle natrafiają na jajo dinozaura! A przynajmniej tak im się wydaje. Ośmielona tym znaleziskiem Bajdurka zaczyna - ni mniej, ni więcej - tylko gadać. M.in. o tym, że kury to potomkowie dinozaurów. A to nie jedyny fakt, który jest w jej opowieści. Jest ich zdecydowanie więcej. Wszystkie podane w ciekawy i zaskakujący sposób - rzadko kiedy bowiem najmądrzejszą postacią jest kura 😁
To książka pełna ciepła z zaskakującym zakończeniem. Pokazuje, jak ważna jest przyjaźń i to, żeby mieć przy sobie kogoś, kto weźmie udział nawet w najbardziej szalonej eskapadzie. Kogoś, z kim można konie kraść. Albo przyglądać się wnikliwie każdemu, nawet nieco dziwnemu jaju dinozaura.
Całości dopełniają nieco humorystyczne, a do tego przepiękne ilustracje. Po ich obejrzeniu wiem, że chciałabym mieć Bajdurkę za przyjaciółkę. Myszatego zresztą też.
Polecamy - nie tylko miłośnikom dinozaurów. To książka, która bawiąc uczy. Czyż może być lepsze połączenie?

Polubienia

Instagram