Kuku Król i Benek Tyczka powracają

Lubicie książki przygodowe? Ja bardzo. Szczególnie jesienią, kiedy przenoszą mnie do innych światów podczas kiedy tak naprawdę wcale nie muszę nawet wyściubiać nosa spod koca 😁
A jak jeszcze te książki odznaczają się dużą dawką humoru, to już w ogóle hit.
Taka właśnie jest druga część serii o pewnej nietypowej dziewczynce i jej przyjacielu.
To 'Kuku Król i klątwa mumii' Adama Stowera od Wydawnictwa Dwukropek. Polskie tłumaczenie przygotowała Magdalena Korobkiewicz.
Kuku to dziewczynka, która mieszka samotnie (no prawie, bo jest z nią wombat Herbert) w lesie w środku miasta. Las jest nieźle ukryty, a dziewczynka... Ma brodę. I twierdzi, że jest królem. A do tego świetnie jej idzie z wynalazkami. Jej najlepszym przyjacielem jest Benek Tyczka, który prowadzi nas dodatkowo przez całą historię. Teraz ten duet wraca i ma jeszcze więcej siły, szalonych pomysłów i poczucia humoru niż w części pierwszej. A przynajmniej odnoszę takie wrażenie. To tak jak z Terminatorem. Pierwsza część była wybitna, ale druga to już w ogóle rozwaliła system 😁
Tym razem Benek wybiera się do szkoły. Ostatni dzień wakacji spędza z Kuku. A jego mama już za chwilę rozpoczyna nową pracę. Dostała bowiem posadę strażniczki w Muzeum Miejskim. Niestety początki jej pracy mogą okazać się trudne, ponieważ w mieście grasuje Gang Północny. Nikt nie wie jak wyglądają i kiedy i gdzie się pojawią. Wiadomo jednak, że okradają m.in. muzea. Ich łupem padły ostatnimi czasy zbiory złotych monet z Muzeum Wikingów w Trzmielowie. Czy połaszą się również na złoto mumii, którego pilnuje m.in. pani Tyczka? I jaką rolę w całej historii odegra zwariowany profesor, pan Śledź i jego cztery podopieczne z Pensji Lili Lawendy dla Wyjątkowych Panien.
Myślę, że ta historia Was pochłonie. Mimo, iż lekko przewidywalna, wciąga bardzo. Całości dopełniają świetne ilustracje i różne, ciekawe graficzne rozwiązania. Czasem nagle strona zostaje podzielona niczym w komiksie, innym razem wita nas ilustrowana rozkładówka, a jeszcze innym - ciekawe, schematyczne przedstawienia postaci.
Bardzo Wam polecam, szczególnie jeśli macie w domu małych poszukiwaczy przygód. Myślę, że wciągnie już 5 i 6-latki, ale i 10-latek będzie zadowolony.  Mój 5-latek jest serią zachwycony i już czeka na kolejną część.

Polubienia

Instagram