Kto decyduje - czyli serię książek Stiny Wirsén czas zacząć

Witajcie! Tym razem będzie książka, a raczej seria książek, która pewnie nie każdemu się spodoba. Tak z nią jest, że albo od pierwszego wejrzenia pojawia się miłość, albo 'nie żre' i nie zaglądamy nawet do środka. U nas zażarło. Od razu, parę lat temu. Kiedy to zupełnie inne wydawnictwo wydało dwie pierwsze książeczki z bohaterami bazgrołami - jak je mój syn nazywa.
Bardzo czekaliśmy na kolejne tytuły i wtedy wkroczyło Wydawnictwo Zakamarki. Całe na biało 😉🥰 i oto są, cztery kolejne książki z tekstem i ilustracjami Stiny Wirsén. Opiszę je dla Was w kolejnych postach. Zaczniemy od tej, która najbardziej przypadła nam do gustu, czyli od 'Kto decyduje?' (w przekładzie Katarzyny Skalskiej).
W tej części bohaterami są duży miś i mały miś. Jest to opowieść bardzo życiowa. Każdy rodzic odnajdzie tu siebie i swoje dziecko. No bo powiedzcie szczerze. Kto u Was decyduje? Nie, nie w jakichś kluczowych sprawach. Kto decyduje kiedy jest koniec czytania książek przed snem? Albo kiedy spać idziemy? Kto decyduje co jemy na śniadanie? Rodzic czy dziecko? A może razem? Czy w ogóle da się o czymś zadecydować razem? Czy zawsze jednak staje na czyjejś racji?  A może wcale nie o rację tu chodzi? Tylko o bycie razem, wspólne spędzanie czasu, o pójście na ustępstwa w dobrej wierze? Ta książka być może odpowie Wam na pytanie: Kto decyduje? A być może jeszcze bardziej Wam tę sprawę zagmatwa. Chcecie się przekonać? Uważam, że bardzo, bardzo warto.
To co wyróżnia tę książkę (oprócz nieoczywistej historii) to ilustracje. Wiem, że niektórzy nazywają je koszmarami, bazgrołami i mówią, że nie pokażą ich nigdy swoim dzieciom. Bo już dzieci są w stanie narysować je lepiej. Nie zgadzam się z nimi. Te ilustracje są piękne. Wyjątkowe, nieoczywiste. Ale są w nich emocje, jest charakterystyczna kreska. Jest bliskość, ale i szwedzka rezerwa. Jest w nich dusza. I chyba dlatego tak bardzo do nas trafiają. Mój chłopcy są nimi zachwyceni. Starszy nawet próbuje od paru dni zrobić coś na kształt ilustracji Stiny. I kto wie, co z tego wyjdzie...
Bardzo polecamy. Świetna, nieoczywista pozycja dla małych i dużych.

Polubienia

Komentarze

Instagram