Książka obserwacyjna na lata

Jak byłam nastolatką uwielbiałam przesiadywać na przystankach autobusowych. Dużo jeździłam, bo po szkole czy, później już, zajęciach na uczelni odwiedzałam jeszcze babcię, która mieszkała na drugim końcu miasta. I kiedy tak na tych przystankach czy w samym autobusie siedziałam - obserwowałam będących tam ludzi. I dopisywałam im historie. Wymyślałam imię, zawód, to dokąd i skąd jadą. Myślałam co jedli na śniadanie i co zjedzą na kolację. Ustalałam w głowie czy mają rodziny, gdzie byli na wakacjach i jaki kolor lubią najbardziej.
Teraz autobusami jeżdżę mniej, zazwyczaj z dziećmi. Więc to na nich się skupiam i nie patrzę już tak często na i przez ludzi. Dlatego książki obserwacyjne, jak ta którą chcę dziś Wam pokazać tak bardzo mnie cieszą.
To 'Nasze miasteczko' duetu Doro Göbel i Peter Knorr. Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Babaryba i jest świetna. Duża, z twardymi stronami o zaokrąglonych rogach. Na siedmiu rozkładowych toczy się życie, a my możemy stać się jego częścią. Możemy wyskoczyć na targ, zatrzymać się przy zatłoczonej kawiarence, uciekać przed deszczem czy podziwiać akcję strażaków. Poczuć wiatr we włosach na dziecięcej karuzeli i kupić kwiaty w najpiękniejszej kwiaciarni w mieście. Podążamy za bohaterami których imiona i zawody znajdziemy wypisane na tylnej okładce. Ale nie musimy ograniczać się tylko do nich. Możemy zaglądać innym bohaterom przez okno do mieszkań (tak, tak też robiłam, ba! nadal robię czasem na spacerach 😁), razem z nimi kupować bilety do cyrku czy brać ślub w ratuszu. Możemy poczuć normalność i gwar bez masek, dystansu i wszystkiego co teraz jest naszą codziennością. Możemy pokazać ją dzieciom - które nie znają świata bez masek. Bo są za małe i to co się teraz dzieje jest ich normalnością.
My często, oprócz opowiadania sobie historii, w książkach tego typu szukamy jakiejś rzeczy czy konkretnej postaci. Zadajemy sobie nawzajem zagadki, pytania. I cieszymy się na każde spotkanie z bohaterami, bo nigdy nie wiemy jaki rozdział dziś napisze nasza wyobraźnia.

Polubienia

Komentarze

Instagram