Książka niczym escape room - musicie ją przeczytać

Byliście kiedyś w escape roomie? Ja nigdy, ale zawsze mnie ciągnęło. Kiedyś może się wybiorę, a póki co zaczytuję się w książkach, które bardzo do tego typu rozrywek nawiązują. Pierwsza była chyba 'Mała zła książka', która skradła me serce i którą obdarowuje wszystkie starsze dzieci w rodzinie i nie tylko 😁
A teraz urosła jej konkurencja w postaci serii Escape Quest od Wydawnictwa Egmont. To książka, gra i escape room w jednym. Trafiła do nas część pt. 'Superbohaterowie'. Autorami historii, koncepcji i gry są Florian Sirieix i Frédéric Vuagnat, a ilustracje przygotował Jean-Jacques Dzialowsi. Tłumaczką zaś jest Agata Cieślak.
W tej części to czytelnik staje się uczniem Akademii Superbohaterów. Czy to oznacza, że każdy z nas, czytających tę książkę, ma jakieś supermoce? Warto sprawdzić, mierząc się z zadaniami różnorakiej treści i stopniu trudności. Wszystkie one łączą się tematycznie z treścią fabuły. Dzięki temu możemy opowieść przeżyć jeszcze pełniej i wyda się ona jeszcze ciekawsza.
A co jeśli Wam nie pójdzie? Spokojnie, na końcu książki znajdziecie wszystkie odpowiedzi. Ale uwaga, są ściśle tajne! 😁
To co najbardziej mnie do tej książki przyciąga, to fakt jej analogowości. Nie potrzebujemy komputera, internetu. Mamy do dyspozycji jedynie książkę i swój własny mózg. Taka zabawa jest najlepsza i poprawia koncentrację oraz rozwija wyobraźnię. Warto podjąć wyzwanie i zmierzyć się z zagadkami i łamigłówkami. A po lekturze będziecie chcieli sięgnąć po inne tytuły z serii. Na szczęście trochę ich jest.
Na uwagę zasługują też ilustracje. Przywodzą mi na myśl nieco te z klasycznych opowieści o Supermanie. I bardzo mi się podobają.
Książka powinna trafić w gusta dzieci powyżej 12 roku życia.
Ps. A już niebawem pokażę Wam jeszcze jedną, podobną serię. Skierowana jednak będzie do mniejszych dzieci.

Polubienia

Instagram