Książka, która zmusza do zastanowienia się

Jeszcze jedna książka dziś będzie. Przeczytałam ją najpierw sama, a przed chwilą skończyliśmy czytać ze starszym synem. I jedno jest pewne. To książka bardzo potrzebna.
Niepozorna okładka z nieco przerysowany mi, karykaturalnymi ilustracjami kryje bardzo ciekawe wnętrze. Czyta się ją trochę, jakby oglądało się telewizyjny talk show. Bo i w takiej konwencji jest napisana. Początkowo wydaje się to nieco dziwne, ale już po kilku stronach można się przyzwyczaić, a co więcej - wciągnąć.
Ta książka to 'Spytko Show. Gadając z rzeczami' Adama Studzińskiego z ilustracjami Dariusza Wanata. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Dreams.
Kiedyś miałam problem z zakupami. Można nawet rzec, że byłam o krok od zakupoholizmu. Miałam setki torebek i par butów. Niektórych nawet nie nosiłam. Ale nie mogłam się oprzeć, kiedy widziałam je w sklepowej witrynie. Teraz już tak na szczęście nie mam. No chyba, że chodzi o książki... 😁
Niestety zaczęłam zauważać, że mój starszy syn zaczyna chcieć wszystkiego. Nowe samochody, nowe figurki, kolejną bułkę (mimo, że ta kupiona wczoraj leży i czerstwieje)... Po przeczytaniu tej książki spojrzał mi w oczy i powiedział: 'Mamo, ja już się postaram cię nie prosić codziennie o nowe rzeczy. Bo to w sumie nie jest mi do końca potrzebne'.
Jaka zatem magiczna moc kryje się w tej książce? Do końca nie wiem jak to wyjaśnić. Może przyciąga jej forma, pokazanie wszystkiego w krzywym zwierciadle. Może te przesłanie ekologiczne, które znajdziemy na końcu, niejako w podsumowaniu książki. Może tempo akcji, tak charakterystyczne dla dzisiejszych czasów.
Spytko O'Wszystko prowadzi interaktywny talk show, do którego zaprasza różnych, nietypowych gości. I tak możemy wysłuchać zwierzeń m.in. telefonu komórkowego, który wylądował w szufladzie, po tym jak jego właściciel dostał nowszy model. Jest tu też intergalaktyczny superbohater Kapitän Szmelc, który przypłyną gdzieś z Chin i marzy o tym, żeby znaleźć się na wysypisku, gdzie spotka swoich kolegów, którzy popsuli się równie szybko co on. Jest i różowa bluzka z błyszczącym, złotym kotkiem, telewizor czy czerstwa bułka. Po wysłuchaniu ich historii do studia przychodzą zaproszeni eksperci, którzy podpowiadają jaki los może czekać te przedmioty. Wypowiedzieć mogą się też mali czytelnicy - Spytko zwraca się wprost do nich. Show, jak to show - przerywany jest co jakiś czas reklamami. Wypowiadają się też widzowie - nie zawsze tak, jakby się tego można spodziewać.
Książka jest ciekawie skonstruowana, porusza ważne tematy. Konsumpcjonizm stojący w sprzeczności z ekologią j sposoby na to, jak to pogodzić. Czy jest to w ogóle możliwe? Poczytajcie i zastanówcie się. Bo to tematy, które warto poruszać.

Polubienia

Komentarze

Instagram