Książka, która trafia prosto w serce

Dawno już nie pisałam w takich emocjach. Bo i dawno po lekturze nie płakałam tak bardzo. I ze zrozumienia i z niezrozumienia. Ze zgody i niezgody na to, co właśnie przeczytałam. Co właśnie przeżyłam. Bo książki które się przeżywa są najlepsze. Najpełniejsze i najwspanialsze.
Ta właśnie taką jest. Zanurzona w życiu, ale też w śmierci. W trudnej miłości i jeszcze trudniejszej przyjaźni. W stracie i tym, co można dzięki niej zyskać. W spokoju.
Ta książka to arcydzieło. Mówię o 'Kudłatej', której autorką jest Hwang Sun-Mi (tłum. Edyta Matejko-Paszkowska, Sungeun Choi - Estera Czok), a ilustracje przygotowała Joanna Rusinek. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Kwiaty Orientu i chwała im za to.
Poznajemy historię Kudłatej, suczki, która przyszła na świat w domu dziadka Krzykacza. Koleje jej losu wiły się tak, że życiorysem mogłaby obdarować kilka innych psów. A los jej trosk nie szczędził. I kiedy patrzę na swojego psa pisząc te słowa i wiedząc, co Kudłatą w życiu dotknęło wiem, że żaden pies na taki los nie zasługuje. I, że każdy pies jest wierny swojemu człowiekowi. Po kres. Nawet jeśli nie otrzymuje tyle miłości na ile zasłużył. Albo kiedy otrzymuje ją w tak trudny sposób jak nasza bohaterka.
Podczas lektury wiele razy miałam nadzieję, że oto właśnie nastał ten moment, w którym suczka dostanie to na co tak naprawdę zasłużyła. Że więcej łez już nie jest w stanie popłynąć. Myliłam się za każdym razem...
A jednak, mimo wszystkich tych trosk, mimo niezgody na los, w Kudłatej czuć pewien rodzaj miłości. Pewien rodzaj przywiązania. Czuć to, co za każdym razem daje nam pies kładący głowę na naszych kolanach. I patrzący głęboko w oczy. Oddanie. I miłość, którą może dać tylko pies.
To też książka i starości. O jej nieuchronności. O macierzyństwie. O rodzicielstwie i o tym, że dzieci w końcu odejdą - by śnić swój sen i pisać swoją historię. Tak jak historię pisze Kudłata, dziadek Krzykacz, kura Szwagierka i stara kotka, która w gruncie rzeczy jest bardzo mądra...
Całości dopełniają ilustracje. Przepiękne, aż szkoda, że jest ich tak niewiele.
To jedna z najlepszych książek, jakie czytałam w życiu. Sięgnijcie po nią i wy.

Polubienia

Komentarze

Instagram