Książka, która rozbudza wyobraźnię

Dzisiejszą recenzję chciałabym zacząć od cytatu: 'Czasami nie wiemy, jak silni jesteśmy i jaką mamy moc, aż do momentu kiedy musimy zmierzyć się z trudnym przeciwnikiem lub stawić czoła niełatwej sytuacji. Wtedy odkrywamy w sobie siłę, o której nigdy nawet nie śniliśmy'. I to o tym, o tej wielkiej sile, z której tak naprawdę rodzi się magia jest w moim odczuciu książka, którą chcę Wam dziś pokazać. I z której ów cytat pochodzi. To 'Harper i zagubiona wiedza' Kingi Langley. Przepiękna, przepełniona wiarą w cudowne światy książka, która ma potencjał na miarę Harrego Pottera. I która potrafi rozbudzić wyobraźnię i zawładnąć nią bez reszty.
Tytułowa Harper zniknęła, kiedy miała trzynaście lat. Było to lata temu, a dziewczynka pozostawiła w żalu matkę i ojca, Horacego Rollinga. Nikt nie wiedział co się z nią stało ani gdzie się podziała. Nawet słynny na cały świat Scotland Yard rozkładał ręce. Co dziwne, później zniknęła też żona Horacego, a matka Harper. A pan Rolling z każdym dniem uważany był za coraz większego dziwaka. A jego dom, tak ponury z zewnątrz, budził strach w miejscowych.
Jednak Lily, jej brat Tony oraz ich mama miejscowi nie są. I postanawiają się z sąsiadem poznać, a kto wie - może nawet zaprzyjaźnić. Wraz z przekroczeniem progu jego domu rozpoczyna się przygoda, która normalnie nie miałaby prawa się przydarzyć.  Z telepatią i magicznymi stworzeniami w tle.
Jednym z takich stworzeń jest sama Harper, która żyje teraz w Świecie Ptaków, a ojciec widzi ją jedynie pod postacią złotego orła... Czy uda się ją uratować? I czy Tony, który tego zadania się podejmuje, mu sprosta? Nie będzie łatwo, to pewne. W końcu chłopak po drodze napotka przeróżne dziwy, jak np. Galaktyczne Drzewo, czy rzekę Rozrachunku. Przy okazji okaże się, że do uratowania jest też cały świat. I, że jeśli Tony nie zadziała, to czeka nas zagłada ze strony... A nie, tego Wam nie zdradzę, żebyście mieli równie zaskoczone miny jak ja 🙂
Tak jak już wspomniałam, dla mnie to książka o sile. O odwadze i spełnianiu się. O wierze w siebie, której tak bardzo potrzeba nie tylko dzieciom, ale też i dorosłym. O tym, że czasem warto zaryzykować i o tym, że miłość potrafi zwyciężyć wszystko.
Świat do którego zaprasza nas autorka wciąga. Sprawia, że nie chce się z niego wychodzić. I czasem chciałoby się mieć wehikuł, który nas do niego przeniesie... Chociaż, chwila. Każdy z nas taki wehikuł może mieć! To książka, którą właśnie trzymam w rękach i którą najlepiej delektować się we własnym fotelu pod ciepłym kocem. Wtedy magia smakuje najlepiej. To co? Jesteście gotowi by sprawdzić to na własnej skórze? Warto!

Polubienia

Komentarze

Instagram