Książka, którą musicie mieć! Ekologiczny wyciskacz łez

Witajcie! Dziś 'Wojtek' Wojciecha Mikołuszko z ilustracjami Małgorzaty Dmitruk wydany przez Wydawnictwo Agora. To książka niesamowita. I to na wielu płaszczyznach. Zacznę może od tej graficznej, bo ją da się zauważyć na pierwszy rzut oka, a w historię trzeba się jednak nieco zagłębić. Otóż ilustracje są... Wyszywane. Ręcznie, igłą i nitką na poszwach od kołder. Te niecodzienne obrazy zostały później sfotografowane tak, by nie stracić nic z ich trójwymiarowości. Udało się, mój starszak szuka na nich wystającej nitki, żeby za nią pociągnąć i zobaczyć co się stanie. Nitki brak, ale efekt wychodzenia ilustracji ze strony jest. Jednak 'Wojtek' to przede wszystkim historia. Dwugłosowa, wzruszająca i mimo, że fikcyjna, pewnie mogłaby się wydarzyć. Poznajemy Wojtka - młodego bociana, który przez wzgląd na różne okoliczności musi wyruszyć w samodzielną podróż do Afryki. Boi się, ale wyrusza. Po drodze spotyka go szereg bocianich niebezpieczeństw - nie może nawet bez strachu na chwilę przysiąść na słupie żeby nie zostać porażonym. Że o polowaniach na bociany i zatrutym pestycydami jedzeniu nie wspomnę. Czy uda mu się wrócić na podlaską wieś? Musicie sprawdzić sami. Drugim bohaterem jest Jacek, chłopiec który szuka ratunku dla swojego chorego ojca, który pewnego dnia wyjeżdża gdzieś daleko. Jacek bardzo chce żeby wrócił. Zdrowy. Dowiaduje się o Wyraju - mitycznej krainie do której zimą lecą bociany. I w której są lekarstwa na wszystkie choroby świata. Jacek posiada silne przekonanie że Wojtek przywiezie lekarstwo z Wyraju. Ale żeby wrócić musi mieć dokąd, a jego gniazdo właśnie się rozpada. Jacek nie może do tego dopuścić. Postanawia chronić je za wszelką cenę. Nawet kosztem pójścia na mini 'wojnę' z mamą. Czy mu się uda? Czy chłopiec i bocian znów się spotkają? A ojciec? Wróci? Wyzdrowieje? Tego wszystkiego dowiecie się czytając książkę. Potoki łez gwarantowane. Dawno żadna książka - i to nie tylko dla dzieci - mnie tak nie wciągnęła i nie wzruszyła. To nie tylko świetne czytadło. To też spora dawka wiedzy ekologicznej. Autor przemyca ją w sposób niewymuszony i bardzo subtelny. Tak jak subtelne są - wspomniane wcześniej - ilustracje. Całość tworzy książkę idealną. Do czytania z dziećmi, do czytania samemu. Na prezent - od święta i nie tylko. No po prostu musicie mieć ją na półce!

Polubienia

Komentarze

Napisz komentarz...
IP: 82.99.3.229

Instagram