Książka idealna na wakacje

Dzień dobry! Dziś książka, która mnie bardzo wciągnęła, ale też i rozczarowała.
Ale, po kolei :)
Książka o której mówię to 'Pobiegane z wiewiórkami' z serii Pobiegane autorstwa Anety Staszewskiej. Ukazała się nakładem Studia Wydawniczego Million.
Zacznijmy od tego, że to opowieść w opowieści. Bardzo lubię ten zabieg i dobrze czyta mi się takie wewnętrzne historie. Poznajemy Kingę. Dziewczynka razem z rodzicami jedzie do Krakowa na półmaraton w którym bierze udział jej mama. Kiedy mama pobiegła, dziewczynka wraz z tata udała się do parku, żeby tam poczekać na koniec półmaratonu. Spotyka panią Irenę, która karmi wiewiórki. I już za chwilę to od nich... Usłyszy magiczną opowieść, która przeniesie ją w dawne czasy pełne tajemnic i historii miłosnych. A także kwiatów, szaleńców i opowieści pewnej książniczki.
Dużo tu zbiegów okoliczności, magicznych ksiąg i ciekawych historii. Książkę czyta się błyskawicznie, bardzo dobrze i przyjemnie. A rozczarowanie o którym wspomniałam na początku recenzji?
To może nie do końca rozczarowanie, co duża potrzeba dopasowania dobrych, profesjonalnie stworzonych ilustracji. Owszem, są tu obrazki. Ale bazują na programach graficznych i są trochę z różnych parafii. A tu aż się prosi o przepiękne szkice jakiegoś ilustratora, które dopełniłyby tę cudowną opowieść. Naprawdę bardzo mi tych ilustracji żal, bo książka ma ogromny potencjał. Mój syn polubił historię księżniczki Aurelii, ogrodnika, wiewiórek, małej Kingi i jej mamy. I równocześnie stwierdził, że te obrazki mu się nie podobają, że nie pasują tutaj. Mam nadzieję, że kiedyś ukaże się kolejny nakład tej wspaniałej książki w odświeżonej graficznie odsłonie. I, że wtedy wszystkim opadną szczęki 😁. A autorka, zgodnie z obietnicą, wróci z kolejnym tomem. Czekamy! A Wam polecamy książkę. To cudowna opowieść, w sam raz na wakacje.

Polubienia

Komentarze

Instagram