Książka delikatna jak motyle skrzydła

Ta książka jest jak dotknięcie skrzydeł motyla. Takie delikatne. Ulotne i pieszczotliwe.
Jest jak łza na policzku, która zatrzymała się na chwilę jakby nie wiedziała gdzie dalej popłynąć.
Jest subtelna, oszczędna w słowach i obrazach. Zostawia ogromny niedosyt, ale równocześnie jest historią skończoną. Daje pretekst do rozmów. Zmusza do rozmyślań. Pokazuje, że dzieci nie stygmatyzują. Nie dzielą innych na lepszych i gorszych. Nie szydzą z niepełnosprawności. Póki świat ich tego nie nauczy... Dlatego tak ważne są takie książki motyle, które pojawią się i zostawiając ślad prosto w sercu sprawią, że świat nie będzie już w stanie nas zepsuć...
Książka o której mówię to 'Szklarnia małego Ronalda'. Jej autorką jest Patrycja Rekus, która prowadzi profil Książkowy Las na instagramie.
Książka jest malutka, nie ma wielu stron. Jest bardzo delikatna - mimo ciemnych kolorów które tu dominują. Ale, podobnie jak obok profilu Patrycji, nie da się obok niej przejść obojętnie. Dużą rolę odgrywa tu wyobraźnia to ona napędza głównego bohatera, chłopca o imieniu Ronald. Chłopca, który uważa, że potrafi rozmawiać z Kwiatami. I chłopca, który w pewnym momencie spotyka na swojej drodze pewną dziewczynkę - Matyldę. Różni się ona od większości z nas, bowiem nie widzi. Ale nikt nie powiedział, że czegoś nie zobaczy. Czegoś, co podaruje jej Ronald...
Sięgnijcie po tę książkę. Jej wyjątkowość warto docenić.

Polubienia

Instagram