Kot-O-Ciaki nie tylko na dobranoc

Kot-O-Ciaki znam, ale jakoś nie do końca za nimi przepadałam. W przeciwieństwie do moich synów, którzy stwierdzili, że to są dalecy kuzyni Kici Koci i oni uwielbiają całą rodzinkę - czyli Budynia, Krakersa, Piankę i ich rodziców 😁
Powiem Wam jednak, że po tej książce również i ja polubiłam całą ferajnę kotów, które nieco przypominają tygrysy 😉
To 'Kot-O-Ciaki Bajki 5 minut przed snem' od Harperkids. W środku znajdziemy aż osiem opowiadań, wzorowanych na serialu, który znajdziecie m.in. na Netflixie. I są to opowiadania całkiem nieźle napisane, ciekawe i z przesłaniem.
I tak mamy tu opowieść o tym jak pomagać, żeby faktycznie pomóc, a nie jeszcze bardziej zaszkodzić. Jest co nieco o tym, że nic się nie bierze z powietrza i, żeby być w czymś dobrym - trzeba ćwiczyć - często ciężko i wytrwale. Jest opowieść o tym, żeby cieszyć się z małych rzeczy - i to wbrew przeciwnościom. Jest o zarazkach i o tym, jak ważne jest tak prozaiczne działanie jak mycie rąk. Są w końcu opowiadania o czasie z najbliższymi - w tym wypadku z dziadkiem. Jest i nasza ulubiona opowieść o tajemniczym Ciastozjadaczu i o tym, jak spotkanie z małym kuzynem może wprawić nas w dobry nastrój. I sprawić, że cofniemy się w czasie o ładnych kilka lat 😁
Co fajne, wszystkie to opowieści są miłe, fajnie wyciszają - przecież co faktycznie nadają się do czytania przed snem. Ryzykujecie jedynie tym, że zamiast jednej opowiastki  dzieci pewnie przekonają Was do przeczytania dwóch. Albo wszystkich 😁
Nawet ilustracje mnie aż tak mocno nie denerwują. Podobają mi się - na swój sposób. Fajnie są też rozmieszczone graficznie na stronach - w sposób przyjemny dla oka.
Książkę polecamy i wracamy do czytania. Oczywiście naszej ulubionej opowiastki o Ciastozjadaczu!

Polubienia

Instagram