Kocia Szajka znowu w akcji!

Wiecie jaka była pierwsza rzecz jaką zrobiłam tuż po rozpoczęciu czytania nowych przygód Kociej Szajki? Sprawdziłam czy różowy jeleń o którym mowa w tym tomie istnieje naprawdę. I... Istnieje! Tym ciekawiej czytało się książkę, a mój starszy syn stwierdził, że teraz to nie ma zmiłuj, musimy jechać do Cieszyna na wakacje 😁
A jeśli już o wakacjach mowa, to to książka idealna do czytania na kocu, na plaży czy w ogrodzie. Świetnie smakuje z soczystym arbuzem i lemoniadą z dodatkiem rabarbaru. Mowa oczywiście o książce 'Kocia Szajka i ucho różowego jelenia' Agaty Romaniuk z ilustracjami Malwiny Hajduk, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Agora dla dzieci.
Tym razem koty, wraz z kwiatem cieszyńskiej policji - czyli aspirantką Walerką Koczy i komisarzem Ludwikiem Psotą (z którym się utożsamiam, gdyż tak jak on nie mogę w pełni korzystać z wiosny przez okropną alergię) mają do rozwikłania zagadkę, w której doszło do aktu wandalizmu. Otóż ktoś różowemu jeleniowi utrącił kawałek ucha! Kto to mógł być i dlaczego to zrobił? Tego chcą dowiedzieć się nasi śledczy. A pomaga im oczywiście Kocia Szajka z Lolą i Poziomką na czele.
W trakcie śledztwa okazuje się, że jeleń nie wszystkim mieszkańcom się podoba. Przeciwnie - ma kilku zagorzałych przeciwników. Ale czy byliby w stanie zrobić coś tak strasznego i zepsuć dzieło sztuki? Które na dodatek świeci w nocy? Tego dowiemy się czytając książkę. Mogę Was zapewnić, że emocji będzie mnóstwo, a sam finał zapewne Was wzruszy. Nas przynajmniej rozczulił. Podobnie jak Walerką, której podrygi serca są miłym wątkiem w tej opowieści. Podobnie jak pomysłowe i zabawne wtręty z życia Kociej Szajki z kocim internetem, Kociokraftem i wszelkimi powiedzonkami zmienionymi na kocią modłę (jak moje ulubione 'do jasnej myszery'). Bardzo rozbawily mnie też koty pływające pieskiem 😁 a takich smaczków, które w pełni docenią dorośli (i które wydaje mi się są puszczaniem do nich oka, by też nie nudzili się podczas lektury), ale dotrą też i do dzieci, jest więcej.
Na końcu tradycyjnie znajdziemy mapkę Cieszyna na której zaznaczone są miejsca w których toczy się akcja, jak i sam różowy jeleń - dumnie się prezentujący.
Ta książka, ba seria, nie tylko w fajny i ciekawy sposób wprowadza młodych czytelników w świat powieści detektywistycznych. Jest też świetnym czytadłem z mnogością żartów, a nawet po trochu romansidłem - w najlepszym tego słowa znaczeniu. Całości dopełniają nieoczywiste ilustracje, które cieszą oko, a mojemu starszemu synowi przypominają trochę dzieła Picassa. Kto wie, może faktycznie coś w tym jest... 😁 polecamy! Premiera dziś ❤

Polubienia

Komentarze

Instagram