Kiedy tulenie nam nie pasuje

Rozmawiacie czasem z dziećmi o granicach? My dużo. I nie chodzi mi tu o granice dzielące państwa, ale o te ważniejsze. Osobiste. Dzięki temu mój syn wie, co jest dobre a co złe. Uparcie powtarza, że jego ciało jest prywatne. Szczególnie wtedy, kiedy jakaś ciotka chce go przytulić czy, o zgrozo!, dać buziaka. Po przeczytaniu tej książki stwierdził, że jest bardzo dobra, bo pokazuje, kiedy tulaski są fajne, a kiedy nie. Bo jak nie są fajne, to człowiekowi nie jest dobrze. A lepiej, żeby było. Logika dziecka - najlepsza i najbardziej prawdziwa.
Ten przydługi wstęp prowadzi do książki 'Tuli tuli cmok cmok', która naprawdę skłania do rozmów. I robi to nienachalnie i delikatnie. Napisała ją Anita Lehmann, a zilustrowała Kasia Fryza. Wydało niezmiennie cudowne Wydawnictwo Kropka.
Bohaterką jest Emma. Dziewczynka ma 5 lat i 5 miesięcy i mamę przypominającą rysia. Tata z kolei jest jak brunatny niedźwiedź. Emma bardzo lubi, kiedy robią tuli tuli cmok cmok. Nie lubi zaś, kiedy to samo chcą robić odwiedzający ich goście. Dlaczego? Bo babcia Kora jest jak wielki nietoperz. A do tego skrzypią jej łokcie i pachnie jak kulki na mole. I w jej wypadku tuli tuli cmok cmok zamienia się w skrzypu skrzypu cmok cmok. Przyznajcie sami - niefajne prawda? Nie lepiej jest z pachnącą jak piwnica ciocią Kasią czy wujkiem Julkiem przypominającym morsa. Wszystko się zmienia, kiedy tata przyprowadza do domu ogromnego psa Tytana. On sprawia, że goście zaczynają się czuć tak samo niepewnie jak Emma kiedyś...
Fajnym zabiegiem jest porównywanie bohaterów do zwierząt, nadawanie im cech i opisywanie jak pachną. Na czterolatka świetnie to działa. Rozbudza wyobraźnię. Z kolei dwulatek uwielbia słuchać wyrazów dźwiękonaśladowczych, których kilka jest tu umiejętnie wplecionych.
I ilustracje. Cudowne. Działające na wyobraźnię. Bardzo charakterystyczne i miłe dla oka. Mój syn, kiedy pierwszy raz je zobaczył, stwierdził, że on chce tak rysować. I, że muszę go nauczyć. No cóż... Sama chyba nie dam rady, ale może uda się kiedyś załapać na jakieś lekcje rysunku do ilustratorki 🙈
Książka jest też pięknie wydana! Ale to już u Kropki standard ♥️

Polubienia

Komentarze

Instagram