Każdy z nas jest superbohaterem

Dziś mam wsparcie. I to nie byle jakie, bo superbohaterów. Ale nie takich, których znacie z komisów czy filmów. Ci są wyjątkowi. I... Bardzo do nas podobni. To bohaterowie książki 'Osobliwa księga niepoważnych supermocy czyli Różni znaczy fajni'. Stworzył ją duet: Theo Tsecouras i Michael Towers, a wydała Adamada. Książka jest piękna wizualnie. I nie chodzi mi tu tylko o ilustracje Towersa. Ale o ogólny wygląd. Jest duża, ma cudowną, matową i lekko chropowatą okładkę, a w środku matowe, nieco grubsze niż zazwyczaj strony. W środku znajdziemy superbohaterów wyjątkowych. Takich, których spotykamy na co dzień i nawet o tym nie wiemy. Bo to, że ktoś jeździ na wózku, nie ma nogi, na inny kolor skóry czy jest przysłowiowym kujonem nie znaczy wcale, że nie ma jakiejś ukrytej supermocy. I tak poznajemy m.in.  dziewczynkę, która umie latać tylko 10 centymetrów ponad ziemią. Jest też dziewczynka, która wie, kiedy dokładnie jest 8:35; chłopiec który rozpoznaje wszystkie rzeczy kryjące się w ciemności; chłopiec który zna wszystkie wiewiórki po imieniu czy w końcu chłopiec który ma niewidzialną nogę. jest to też mały poradnik na temat super mocy z którego można się dowiedzieć z czym ona tak właściwie jest i jak ją w sobie odnaleźć. Wszystko po to by dojść do tezy, że fajnie różnić się od innych. I że każdy z nas jest super bo jest niezwykły. Jedyny w swoim rodzaju i wyjątkowym. No bo przecież kto, tak jak ja, potrafi zawsze odgadnąć jak skończy się serial po trzecim odcinku? Albo przesolić makaron w każdą środę wieczorem? Nikt? No właśnie. Tak myślałam :D
W książce znajdziemy też jedna stronę wypełnioną naklejkami z wizerunkiem chłopca, który umie się przenieść na dowolną stronę tejże książki. I co Wy na to? :) Warto tę książkę mieć. Kto wie, może jej lektura pozwoli Wam odkryć Waszą supermoc.

Polubienia

Komentarze

Instagram