Jeżyk jak malowany!

Witajcie! Ostatnio dni rozpoczynają się nam od rozwalenia przez drugorodnego wszystkich książek jakie mamy przy łóżku w sypialni (a jest ich dużoooooo). Tak natrafiłam na dzisiejszą książkę do recenzji. Jeśli wcześniej wspominałam, że moją ulubioną pozycją z pewnej zwierzęcaj serii jest ta o pandzie wielkiej, to się myliłam. Nie ma lepszego niż ten maluch. Opowiada o nim książka 'To ja, Jeżyk' Mai Kuczerskiej z ilustracjami Ludmiły Pipczenko. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Cogito. Tym razem narratorem jest wspomniany już Jeżyk. A konkretnie - jeż europejski (zwany też jeżem zachodnim), mieszkaniec Polski. Tego malucha nie da się nie lubić. Jest jeszcze młody, jego kolce nie są zbyt kłujące. Zarówno jego, jak i jego rodzeństwo wychowuje mama. Tata raczej się nie pojawia, bo każde jego pojawienie kończy się... Kłótnią i walką z mamą! Jeżyk wie, że kiedy podrośnie to osiągnie rozmiary dużego grzybka i długość niewielkiego pieńka, czyli jakieś 30 cm. Ważyć będzie zaś tyle, co koszyczek poziomek - czyli 700 gramów. W książce nie brakuje ciekawostek. Jest to lektura wyjątkowo interesującą również dla dorosłego. No bo kto z Was wiedział, że 27 dorosłych jeży waży tyle co wy, albo że jeże słyszą lepiej niż koty, a zdobycz są w stanie wywąchać z odległości 5 metrów. Dodajmy do tego, że pierwsze jeże pojawiły się na Ziemi 15 milionów lat temu, że wcale nie przepadają za jabłkami i nie wolno im podawać mleka, bo od niego bolą je brzuszki. Po więcej informacji zajrzyjcie do tej książki. Warto. Kolejnym jej plusem są ilustracje. Są przepiękne. Nieco w starym stylu, w obłędnym sposób pokazują życie tych małych stworzonek. Często jest to życie bajkowe, niewiele mające wspólnego z rzeczywistością. Ale są też ilustracje pokazujące jeże w ich naturalnym środowisku. Bardzo polecamy tę książkę. Z założenia skierowana jest do dzieci 6+, ale myślę, że młodsze też się zainteresują zarówno treścią, jak i ilustracjami. Książkę znajdziecie na www.edukram.pl

Polubienia

Komentarze

Instagram