Jest dzika, ale wcale nie jest zła

Mam dziś dla Was książkę tak przepiękną, że oglądanie jej to prawdziwa przyjemność. Starszak najbardziej docenił niedźwiedzie, ale i Dzika spotkała się z jego sympatią. Stwierdził, że z dzikością, z naturą jej do twarzy i nie wie, dlaczego ktoś chciał jej tę dzikość odebrać. Powiedział też, że to książka bardzo życiowa, bo wszyscy kiedyś byliśmy dzicy. I nadal jesteśmy, gdy napotkamy na swojej drodze kałuże czy sporo błotka. I nie wie dlaczego dorośli o tym zapominają. O tej dzikości. On nie zapomni. Trzymam go za słowo 🥰
Ten przydługi wstęp prowadzi nas do książki 'Dzika' autorstwa Emily Hughes, która w końcu ukazała się w Polsce nakładem Wydawnictwa Rzeczownik. To wyjątkowy debiut i chciałabym, żeby ta książka znalazła się w wielu domach. Dzika to dziewczynka, którą wychował las. Każde ze zwierząt uczyło ją czegoś co było niezbędne do życia. Ptaki - mowy, niedźwiedzie jedzenia, a lisy zabawy. Wszystko rozumiała i była szczęśliwa. Do czasu aż przybyli obcy. Choć z jej własnego gatunku. I zabrali ją z jej domu. Wyrwali z objęć lasu. Zabrali rodzinie. Postąpili źle i haniebnie. Autorka zastosowała tu subtelną zmianę sposobu przedstawiania świata. Pięknemu, spokojnemu lasowi przeciwstawieni są ludzie o złych twarzach. Zbytek i przepych. I nauka, która odczłowiecza i zniechęca. Podoba Wam się taki świat? Dzika też nie była zachwycona. I... Dzikość dała o sobie znać, dzięki czemu dziewczynka mogła odnaleźć drogę do domu. Jedynego słusznego, tego, do którego przynależy. Do lasu.
Książka jest przepięknie narysowana. Ta mnogość szczegółów, te półcienie - wszystko sprawia, że trzeba zbierać szczękę z podłogi. I do tego przesłanie. O dojrzałości, dokonywaniu wyboru i o tym, że nie należy nikogo ograniczać. I nic nikomu narzucać. I o byciu sobą. Tak po prostu, bez ograniczeń. I o wolności, która jest w każdym z nas. Ale nie każdy potrafi ją odnaleźć. Wydaje mi się, że dzięki lekturze tej książki można przynajmniej spróbować.

Polubienia

Komentarze

Instagram