Jak pozostać sobą będąc gwiazdą

Dzień dobry! Nowy dzień, kolejne części serii Mali Wielcy od Wydawnictwa Smart Books. Tym razem chciałam Wam pokazać 'Audrey Hepburn'. Autorką jest Maria Isabel Sánchez Vegara, a ilustracje przygotowała Amaia Arrazola. I to właśnie od ilustracji chciałabym zacząć. Bardzo mi się podobają i przemawiają do mojego poczucia estetyki :) są nieco podobne do tych, które mieliśmy już okazję widzieć w części poświęconej Coco Chanel.
Ale, wracając do Audrey. Była nie tylko piękną kobietą, ale też utalentowaną aktorką. A przy tym nie straciła człowieczeństwa, nie robiła z siebie wielkiej gwiazdy. Pomagała słabszym, angażowała się charytatywnie i społecznie. Być może dlatego, że sama przeżyła wojnę, wiedziała co to głód i tułaczka. Jeszcze przed wybuchem wojny Audrey, jako mała dziewczynka marzyła o tym, żeby tańczyć i zostać primabaleriną. Dopuszczała też wariant aktorski, ale to taniec ją bardziej pociągał. Po wojnie i chorobach, które przeszła - jej szanse na balet zmalały. Jednak dziewczyna nie poddawała się i zaczęła grać i tańczyć w musicalach. Wkrótce później nadszedł pierwszy film. Z samym Gregorym Peckiem! A potem to już sława, Hollywood i nagroda za nagrodą.
Książka jak zwykle jest napisana w sposób przejrzysty i ciekawy. Zachęca do szukania informacji o bohaterce i zgłębiania jej biografii (co chociaż w małym stopniu możliwe jest dzięki zamieszczonej na końcu książki linii czasu z zaznaczonymi ważnymi datami i wydarzeniami z życia Audrey oraz kilkoma jej zdjęciami.
Bardzo podoba mi się w tej serii to, że pokazuje marzycieli. Dzieci, które nie bały się śnić na jawie i spełniać tychże snów. To cudowny przykład na to jak marzenia spełniać, jak za nimi nadążać. Jak stać się wielkim. I dotrzeć na sam szczyt. Bo nie ma rzeczy niemożliwych. Polecamy!

Polubienia

Komentarze

Instagram