Gra nie tylko na plażę, idealnie mieszcząca się w plecaku

Wolicie grać taktycznie? Czy jednak ryzykownie? Mam dla Was dziś grę, która umożliwia i jedno i drugie. Można mieć różne strategie i każda z nich ma szansę się sprawdzić.
To gra 'Kaczki. Plaża w kartach' Johannesa Krennera od Wydawnictwa Egmont. To tzw. Gra do plecaka. Można zabrać ją że sobą dosłownie wszędzie, bo ma niewielkie rozmiary. I przepiękne pudełko o ciekawej fakturze. W owym tekturowym pudełku z przegródkami mamy zamknięte 79 kart i instrukcję. Gra nadaje się dla od 2 do 5 graczy od 8. roku życia. Mamy tu 69 kart kaczek (w różnych kolorach, z cyframi od 0 do 8), a do tego 5 kart kół ratunkowych i 5 kart ręczników.
Są różne warianty gry. Takie, gdy graczy jest więcej i taki, gdy grają dwie osoby. Wtedy mamy wariant zatytułowany 'Dwie kaczki'. Wtedy robi się trochę strasznie, bo pojawia się Kaczy Duch... 😁
Nie będę dokładnie opisywać Wam wszystkich zasad, napiszę jedynie, że wygrywa gracz z największą liczbą punktów zwycięstwa. A jak je zdobyć? Tego już musicie dowiedzieć się sami. Nie chcę Wam psuć niespodzianki.
Gra się bardzo dobrze, rozgrywka jest wciągająca. Ja często ryzykowałam, chociaż nie zawsze okazywało się to słuszne. Ale cóż, jak to mówią: 'kto nie ma szczęścia w kartach... ' 😁
Moje dzieci jeszcze będą musiały trochę poczekać żeby zagrać z nami  wg zasad. Nie przeszkadzało im to jednak w tym, żeby wymyślać swoje reguły. Układali kaczki obrazkami, kolorami kół z cyframi (które mamy na rogach kart), dobierali do siebie koła ratunkowe czy ręczniki. Bardzo spodobała im się kaczka z tatuażem 😁 tym bardziej, że to serce z napisem 'Mom' ❤
W ogóle ilustracje w tej grze są ciekawe. Kaczki są fajnie pomyślane - jest nawet kaczor surfingowiec! Mi bardzo podobają się karty z ręcznikami. Przywodzą mi na myśl ciepłe, cudowne lato. Które mam nadzieję niebawem się pojawi. A wtedy gra do plecaka i wyruszamy na plażę. Z Kaczkami 😁
Ps. Gra została wyprodukowana w Polsce. Czyli wielki szacun ❤

Polubienia

Komentarze

Instagram