Feluś Kocimiętki - niewidzialny kot na medal

A co byście powiedzieli na święta Bożego Narodzenia w lipcu? My właśnie takie mamy. Codziennie 😂 odkąd dotarła do nas książka 'Feluś Kocimiętki odkrywa świąteczny sekret' maglujemy ją codziennie. Jej autorami są Pip Jones (tekst) oraz Ella Okstad (ilustracje). Ukazała się nakładem Wydawnictwa Zielona Sowa. Tym razem Ala i Feluś - jej niewidzialny kot - oczekują na przyjście Świętego Mikołaja. I doczekać się nie mogą. Przy okazji psocą niemiłosiernie, mimo że Ala obiecała grzeczność. Bo przecież Mikołaj do niegrzecznych dzieci nie przychodzi. A ona chce go ugościć i zasłużyć na prezent. Dlatego kiedy widzi w centrum handlowym przekrzywioną gwiazdę na czubku choinki - chce ją poprawić. A kiedy słyszy, że trzeba zapakować wszystko co  jest w pokoju - to właśnie robi. Książka jest pisana wierszem. Bardzo fajne jest to, że w wielu miejscach opowieść jest urwana - i kontynuowana na następnej stronie. To forma zagadki - dziecko może zgadnąć jakie słowo pojawi się po przewróceniu kartki i dopełni historię. Mój starszy syn uwielbia te zgadywanki (mimo, że opowieść zna już na pamięć - zgaduje wciąż i wciąż od nowa przy każdym czytaniu). Uwielbia też ilustracje, które są wyjątkowo sympatyczne. Całość robi świetne wrażenie, podobnie jak inne części serii. Nic nie poradzę, że Kocimiętkiego kochamy! Tym bardziej, że syn jest alergikiem i jedyny kot jakiego może mieć w domu to właśnie kot niewidzialny. Żeby nie powiedzieć nieprawdziwy, bo co jak co, ale Feluś jest prawdziwy jak ta lala ;) Książkę polecamy już trzylatkom! A dzieci o rok starsze.to już w ogóle szaleją na punkcie Felusia i Ali. Znacie tę serię? Lubicie? Dobrej nocy!

Polubienia

Komentarze

Instagram