Dwoje ludzi i to co ich łączy

Kochaliście kiedyś kogoś tak, że brakowało Wam tchu? Że myśli uciekały wciąż do tej osoby? Że chcieliście obok niej zasypiać i się budzić? Spędzić z nią całe życie, mieć razem dzieci, psa, tworzyć dom? Ja kochałam. Kocham. Od lat tego samego mężczyznę, ojca naszych dzieci. Najlepszego przyjaciela i najbardziej wkurzającą osobę na świecie zarazem. Ale gdyby mnie nie wkurzał, to przecież oznaczałoby, że mi już nie zależy. Więc im bardziej mnie wkurza, tym bardziej go kocham.
Tym bardziej cieszę się, że w moje ręce trafiła książka 'Dwoje ludzi' Iwony Chmielewskiej wydana przez Wydawnictwo Media Rodzina. To książka w której odnajdzie się każdy. Bo przecież każdy z nas kiedyś kochał, bądź kocha. To książka, która może pokazać dzieciom, że miłość to nie tylko słodko pierdzące pary trzymające się za rączkę i, przepraszam za określenie - srające tęczą. To nie tylko same dobre dni. Można kochać i krzyczeć na siebie. Można kochać, ale bać się do siebie zbliżyć. Można być że sobą, jak ściany podtrzymujące dom. Tak potrzebne, a równocześnie tak dalekie od siebie. Praktycznie każde zdanie w tej książce trafia w sedno. Każde pokazuje inny etap związku. Każde da do myślenia i tym nieprzytomnie zakochanym i tym po rozstaniu. Bo czasem miłość jest tak wielka, że wypala. I wtedy, żeby nie spalić się do cna - pozostaje się rozstać. A czasem miłość się kończy. Tak, tak też bywa. Dwoje - niegdyś bliskich sobie ludzi - odchodzi. Mając jednak gdzieś tam w sercu małą cząstkę siebie nawzajem.
Nie tylko tekst trafia tutaj w punkt. Również ilustracje. Bardzo symboliczne. Wymowne. Takie, które zapamiętuje się na długo. Które zostają też w sercu i dają do myślenia. Ten picturebook powinien być w każdym domu. To świetny prezent na ślub, rocznicę a nawet na chrzest. Bo z miłością warto dziecko zaznajamiać od małego. W końcu to najcenniejszy skarb jaki mamy.

Polubienia

Komentarze

Instagram