Drzewo, które nie mogło zniknąć

Dziś książka, którą pewnie większość z Was zna. I bardzo dobrze, bo warto ją znać. To 'Ostatnie drzewo w mieście' Petera Carnavasa. Ukazała się nakładem Wydawnictwa Adamada. To historia Edwarda, który mieszka w okropnym blokowisku. Jednak na końcu ulicy przy której mieszka rośnie ostatnie drzewo w mieście. Wielki, stary dąb. Edward go uwielbia. Bawi się w jego cieniu, zwierza mu się. Siedzi na gałęzi i czyta. Jest w odwiedzinach u drzewa codziennie. Tam czuje się wolny. I szczęśliwy. Jednak pewnego dnia drzewo znika. Znika też radość z życia Edwarda. Nic go nie cieszy, nie ma gdzie pojechać. Aż pewnego dnia odzyskuje fragment swojego drzewa. I wtedy zaczyna dziać się magia.
To książka bardzo oszczędna w słowa. Oszczędna w barwy. Za to z bardzo mocnym przekazem. Ważnym i wyjątkowo aktualnym. Taka lekcja ekologii już dla najmłodszych. Pokazanie co tak naprawdę się liczy, a o czym zapominamy. Powrót do natury, której bardzo wiele zawdzięczamy. I której wiele jesteśmy dłużni. Zacznijmy ten dług spłacać. Póki jeszcze nie jest za późno.

Polubienia

Komentarze

Instagram