Dotykowa książeczka dla maluszka

Witajcie! Właśnie zaczyna nam się trzeci tydzień chorowania. Łatwo nie jest, ale też jesteśmy razem (mąż dołączył do grona chorujących). I to chyba jedyny plus. No dobra, też to, że wstajemy przed 10 ;) dziś mam dla Was książkę, której można dotknąć i poczuć. Czyli sensoryczna rozkosz :) to 'Książeczka dotykowa. Pierwsze rzeczy' , która wylądowała w naszym koszyku obok płatków i coli podczas wizyty w Lidlu ;) przeznaczona jest niby dla grupy wiekowej 12+ i tu znowu muszę się nie zgodzić, bo już półroczny maluch się nią zainteresuje i będzie ją z chęcią oglądał. Roczniak na pewno będzie też miał frajdę, ale myślę, że na krócej książka go zajmie. W środku i na okładce są różne faktury, wplecione w ilustracje. I tak z okładki zerka na nas piesek, którego możemy pogłaskać po futerku. A w środku, na bardzo grubych, tekturowych stronach z zaokrąglonymi rogami znajdziemy kolejno kaczuszkę, łódkę, klocki, wiaderko z piaskiem, wózek, owieczkę, śliniaczek, lusterko w którym dziecko naprawdę może się przejrzeć, pozytywkę księżyc i chłopczyka z ulubionym kocykiem przytulanką. Faktury znajdziemy na co drugiej ilustracji. Małe paluszki będą zadowolone, bo jest co pogładzić, podrapać czy pogłaskać. Jest gdzie zajrzeć i do czego się przytulić. Generalnie książka jest ciekawa, podobna do innych z tej kategorii i warto mieć na półce przynajmniej jedną taką. Również Atego, żeby rozbudzić w dzieciach wyobraźnię. Kto wie, może przy kolejnych książkach, już bez dodatkowych faktur, gładząc strony poczują miękkie futerko królika z 'Alicji w krainie czarów' czy każdy splot latającego dywanu Aladyna :) miłej końcówki soboty :)

Polubienia

Komentarze

IP: 82.99.3.229

Instagram