Do posłuchania i przemyśleń

Lubicie audiobooki? My ostatnio się z nimi zaprzyjaźniamy. I to wszyscy, ja też, bo do tej pory jakoś z książką czytaną nie było mi po drodze. nie potrafiłam się odpowiednio skupić, coś cały czas mnie odrywało. I jakoś tak nie mogłam bez tekstu przed oczami. Wszystko zaczęło się zmieniać odkąd mój starszy syn ukochał sobie tę formę i prosił mnie, żebym podczas zabawy zamiast muzyki puszczała mu 'coś gdzie ktoś opowiada, albo czyta'. I tak w naszym domu zaczęły pojawiać się kolejne audiobooki, łącznie z nowością od Wydawnictwa BBK - pod tajemniczym tytułem 'Mucha i Pajączek'. Autorem jest Jeremi Bartosiak, ilustratorką - Aleksandra Cagara, a opowieść czyta Krystyna Czubówna. I to jak czyta! Aksamitem głosem, z wielkim wyczuciem i mistrzowską wprost modulacją. Ale w sumie nie ma co się dziwić - pani Krystyna to marka sama w sobie. I słuchając jej z zamkniętymi oczami można sobie wyobrazić bohaterów. A tych jest kilku. Oprócz tytułowej Muchy i Pajączka jest też mały chłopiec - Bruno. A gdzieś tam między słowami jest i mama i tata.
Historia jest opowiedziana z różnych perspektyw, co już samo w sobie jest bardzo fajnym zabiegiem. Nie tylko pozwala spojrzeć na opowieść w sposób wielowymiarowy, ale też może być świetnym początkiem do rozmowy z dzieckiem o tym czym jest perspektywa, punkt widzenia - i czemu w zależności od tego ile osób (czy nie tylko osób, jak w tym przypadku 😉) tyle różnych wersji danej sytuacji.
Tu historię opowiada Bruno, Mucha i Pajączek. Bardzo ważnym rekwizytem jest duże, czerwone jabłko. Ugryzione, staje się ważne dla Muchy. Jest też niepokój - ziarenko strachu. Jeśli je podlejemy, będziemy pielęgnować - urośnie. To właśnie niepokój czuje Bruno patrząc na Muchę. Boi się, że do niego podleci... Chłopiec wie co zrobić - przepędzić owada, ale tak - by go nie dotknąć. Jak to zrobić? Najlepiej rzucając w nią czymś. Co będzie jednak kiedy zamiast w Muchę trafimy w jabłko? Będzie jak z dominem. A wydarzenia, które potoczą się jedno za drugim, niczym uderzone kostki domina - doprowadzą nas do ciekawego finału.
Jest tu też  opowieść o Pająku. Ten z kolei pojawia się pod osłoną nocy, w mroku. I wywołuje strach. W końcu chyba każdy by się przestraszył, gdyby zobaczył małą czarną plamę, która nagle zaczęła się poruszać... Ale wywołuje też zaciekawienie - pomaga rozwinąć wyobraźnię.
Audiobooka bardzo dobrze się słucha. Jest ciekawy, pomaga dzieciom oswoić strach. Albo może raczej go zdefiniować. Jest tu też sporo empatii. Szczególnie kiedy słuchamy opowieści snutej przez owady. Autor - dając im głos sprawia, że musimy się zastanowić czy one oby czegoś nie czują. Wczuć się w ich sytuację. Postawić na ich miejscu.
Bardzo polecamy. Więcej na temat audiobooka znajdziecie na profilu wydawnictwa -

W końcu chyba każdy by się przestraszył, gdyby zobaczył małą czarną plamę, która nagle zaczęła się poruszać... Ale wywołuje też zaciekawienie - pomaga rozwinąć wyobraźnię.
Audiobooka bardzo dobrze się słucha. Jest ciekawy, pomaga dzieciom oswoić strach. Albo może raczej go zdefiniować. Jest tu też sporo empatii. Szczególnie kiedy słuchamy opowieści snutej przez owady. Autor - dając im głos sprawia, że musimy się zastanowić czy one oby czegoś nie czują. Wczuć się w ich sytuację. Postawić na ich miejscu.
Bardzo polecamy. Więcej na temat audiobooka znajdziecie na profilu wydawnictwa na instagramie.

Polubienia

Komentarze

Instagram