Cudowne miniaturowe książeczki, które zachwycają nie tylko wyglądem

- Mamo, a dasz mi dziś te spodnie z kieszeniami?
- Które? Bojówki?
- Tak, te takie co mają duże kieszonki, gdzie się książki mieszczą.
Wiem, macie pewnie teraz przed oczami ogromne spodnie. No bo przecież, skoro mają się do nich zmieścić książki, to muszą być duże. Otóż nie do końca. Jeśli tylko mamy książki miniaturki. Na przykład jak te autorstwa Marty Pokorskiej-Jurek wydane przez Formy przekazu - 'Maurycy' i 'Wakacje'. Jeżeli kupujecie komplet - dostajecie go w specjalnej, tekturowej skrzynce - skrytce na miniaturki. Kryje się tam też naklejka i magnes. Całość robi bardzo dobre wrażenie, szczególnie na maluchach. Moi synowie pierwszy raz spotkali się z takimi książkami, w takim rozmiarze i byli zachwyceni.
Jeszcze bardziej niż forma zachwyciła ich treść, ilustracje i zdjęcia. I fakt, że bohaterowie tychże książek istnieją naprawdę. I są to bohaterowie nie byle jacy. Maurycy jest kotem, a Alfred psem. Mają swoje przemyślenia, przyzwyczajenia i często bardzo specyficzne pomysły 😁 Maurycy na przykład marzy sobie żeby być dzidziusiem. Chociaż na kilka chwil. Co więcej - marzenia zamienia w czyn. I kiedy w jego domu pojawia się malutka Helenka, zaczyna np. sypiać w jej wózeczku. W końcu jego właściciele, a rodzice dziewczynki, robią kociakowi psikusa... No jasne, że nie zdradzę jakiego. Podobnie jak nie powiem Wam, dlaczego Maurycy i Alfred wylądowali u weterynarza i co ich tam spotkało.
Moje dzieci podczas czytania tych książeczek zaśmiewały się w głos (szczególnie przy okazji lektury 'Maurycego'). Bardzo przypadły im też do gustu minimalistyczne, czarno-białe ilustracje. I cały sposób 'podania' książek. Te pudełko na miniaturki, te dodatkowe elementy, które starszy syn nazywa swoimi skarbami. To, że w książkach znajdziemy nie tylko opowieści, ale też quizy, zadania i zdjęcia z rodzinnego albumu, które pokazują jak w rzeczywistości wyglądają bohaterowie. Przyznam, że ja też jestem kupiona - formą, pomysłem, wszystkim. Sprawdźcie sami. Będziecie zadowoleni.
Zajrzyjcie też na

www.mamatygrys.com

Polubienia

Komentarze

Instagram