Cudowna usypianka. Pokochacie ją!

Dziś książka przeurocza. Prawdziwe remedium na bezsenność. Szczególnie tę dziecięcą. Chociaż znam i dorosłych, którzy smacznie zasypiali tuż po przeczytaniu ostatniej strony.
Książka, która niedawno została wznowiona - i bardzo dobrze, bo uważam, że powinniśmy a znaleźć się w każdym domu. Nie tylko tym w którym mieszkają maluszki. Ale w takich sprawdzi się najbardziej.
To 'O żółwiu, który chciał spać' Roberto Aliagi (w przekładzie Beaty Haniec) i Alessandry Cimatoribus. Ukazała się w ramach serii OQO wydawanej przez Wydawnictwo Tako.
'Był sobie kiedyś żółw, któremu bardzo chciało się spać' - tak zaczyna się ta historia. I możecie sobie pomyśleć: ok, i co w niej takiego super? Opowieść o żółwiu, który chce spać. Pewnie się położy i już. Otóż nic bardziej mylnego. Żółw faktycznie, po umyciu zębów (!) kładzie się w swojej pasiastej piżamie do łóżka, uklepuje poduchę i już ma zamiar zamknąć oczy i przespać całą zimę kiedy nagle... Ktoś puka do drzwi. Okazuje się, że to jego przyjaciółka dzierlatka przyniosła fioletowy koc, żeby dobrze mu się spało. Żółw wziął prezent, ruszył z nim w stronę łóżka, i już miał zasnąć kiedy... Tak, dobrze myślicie. Rozległo się pukanie do drzwi. Kto tym razem? Nie powiem Wam. Musicie sprawdzić sami. Zarówno kto pukał, jak i to ile jeszcze gości się pojawiło u naszego żółwia 😁
Książka jest genialnie napisana. Powtarzające się zwroty i frazy, zachowany równy rytm i ilustracje na których w większości przypadków żółw ziewa sprawiają, że nie ma mocnych. Po przeczytaniu tej książki chce się spać i już!
Mój starszy syn cieszy się, że bohaterem jest żółw, bo sami mamy w domu dwa! I też cały czas coś im przerywa sen 😄 balują całą zimę 😉
Bardzo polecam Wam tę książkę. Jest cudowna, pokazuje siłę prawdziwej przyjaźni, a przy tym jest zabawna i mądra. I pięknie narysowana. Uczta dla oka!

Polubienia

Komentarze

Instagram