Cudowna książka o emocjach

Lubicie książki o emocjach? My bardzo. I pewnie dlatego, czego jak czego, ale tego typu książek nie brakuje w naszej biblioteczce. Mamy ich dużo, są bardzo różne, dostosowane do wieku albo... Wrażliwości.
Naszym najnowszym nabytkiem są 'Poranki sercowej mamy' Małgorzaty Barańskiej-Guz z ilustracjami Szymona Bańka, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Kłębek Uczuć.
Uwaga, będzie seria zachwytów. Ta książka jest wspaniała. Zupełnie inna od wszystkich, jakie mamy. To książka wrażliwa. Książka prawdziwa. Książka która łączy #parenting z uczuciowością. Książka dla rodziców wysokowrażliwych i ich wysokowrażliwych dzieci. Ale też dla wszystkich innych, którzy w zdaniach zapisanych na papierze potrafią odnaleźć siebie. Potrafią je poczuć, przytulić do serca i wdychać całym sobą.
Mój starszy syn powiedział, że to książka układanka. Że można czytać ją codziennie inaczej. Że kiedy będzie zły - poprosi mnie o przeczytanie części o gniewnej Złości. I, że w gruncie rzeczy on lubi swoją złość. Bo kiedy tylko zaczyna się nią interesować, analizować i rozkładać na czynniki pierwsze, to zamienia się ona w wesołą Radość. I ja mu w pełni wierzę.
No dobrze, ale o czym jest książka? Już Wam piszę. Jest sobie pani Sercowa, która jest mamą. Wszystkie swoje dzieci kocha tak samo, żadnego nie faworyzuje. A tak się składa, że jej dziećmi są emocje. I tak mamy tu smutny Smuteczek, wesołą Radość, gniewną Złość i strasznego Straszka oraz speszonego Wstydzika. Codziennie wieczorem, kiedy kładzie ich spać w swoim wielkim łóżku w kształcie serca - dzieci zmieniają miejsca. Tak, żeby każdego dnia mama całowała na dobranoc kogoś innego jako pierwszego. Bo tak jak nie powinno się faworyzować żadnego dziecka, tak i emocjom i uczuciom należy dawać czas i miejsce na to, żeby mogły wybrzmieć. Każdym z nich trzeba się zaopiekować. Nauczyć oswajać strach, czy zaakceptować złość - by móc ją okiełznać.
Całości dopełniają ilustracje. Bardzo nietypowe, a zarazem zapadające w pamięć. Emocje są sympatyczne, wyglądają trochę jak małe 'stworki-potworki' - jak nazwał je mój młodszy syn. Naszym ulubieńcem jest Smutek. Bo jest niebieski i dobrze mu z oczu patrzy 😁
Bardzo polecamy. To cudowna książka, która poruszy w Was struny o których istnieniu nie mieliście pojęcia. I zostanie z Wami na długo. Pomagając oswoić to co nam w duszy i w głowie gra.

Polubienia

Komentarze

swietliczanka
swietliczanka,

Przyda mi się taka pozycja bo jak wiesz choruję psychicznie na alekstytymię więc jest brak nazywania uczuć i emocji więc przyda mi się-może to mi jakoś da do myślenia jak chociaż od podstaw nazywać to co się we mnie kryje 😊

Pozdrawiam 😊

nouw.com/swietliczanka
dziecioczytanie
dziecioczytanie,
Bardzo polecam tę książkę. Jest naprawdę dobrze.napisana, ciekawa i pomocna. Pozdrawiam!
nouw.com/dziecioczytanie

Instagram